fot. twitter.com/UOKiKgovPL

Prezes UOKiK wszczął postępowanie ws. kampanii „Skarbiec Palikota”

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie ws. naruszenia zbiorowych interesów konsumentów przeciw firmie Polskie Destylarnie z Lublina, która organizowała kampanię pożyczkową „Skarbiec Palikota” – poinformował w środę Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zgodnie z przepisami Polskim Destylarniom grozi kara do 10 proc. obrotu osiągniętego w roku poprzedzającym rok nałożenia kary za każdą z sześciu praktyk. Urząd dodał, że konsekwencje finansowe może ponieść także osoba zarządzająca, której za umyślne dopuszczenie do naruszeń zbiorowych interesów konsumentów grozi kara do dwóch mln złotych. [czytaj więcej]

„Prezes Urzędu kwestionuje praktyki, jakie miały miejsce w ramach kampanii pożyczkowej >>Skarbiec Palikota<<” – poinformował UOKiK.

https://twitter.com/UOKiKgovPL/status/1755187239426871584

Dodał, że od maja do końca czerwca 2023 roku spółka oferowała konsumentom możliwość udzielenia jej oprocentowanej pożyczki na pozornie wyjątkowo korzystnych warunkach, w tym z możliwością partycypowania w przyszłym zysku spółki, oraz wzięcia udziału w konkursach z atrakcyjnymi nagrodami. Jak zaznaczył UOKiK, spółka sugerowała jednocześnie, w sposób nieuprawniony, że działa na zasadzie uregulowanego przepisami finansowania społecznościowego (crowdfunding pożyczkowy), gromadząc środki na cele inwestycyjne.

Prezes Urzędu, Tomasz Chróstny, przypomniał, iż sprawie UOKiK zaczął się przyglądać w maju 2023 roku, czyli w momencie uruchomienia akcji „Skarbiec Palikota”.

„Działania podjęliśmy w oparciu o własną analizę rynku, w tym przegląd informacji dostępnych w mediach społecznościowych. Uzupełnieniem prowadzonych działań były sygnały od konsumentów oraz materiał zebrany podczas kontroli przeprowadzonej przy współudziale Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w siedzibie przedsiębiorcy. W tej sprawie zawiadomiliśmy również prokuraturę w związku z możliwością popełnienia przestępstwa” – dodał Tomasz Chróstny.

Urząd wyjaśnił, że Polskie Destylarnie budowały swoją wiarygodność i zaufanie potencjalnych inwestorów, podając – wprowadzające w błąd – informacje w reklamach, które pojawiały się głównie w mediach społecznościowych.

„Informowały o wyróżnieniach i nagrodach marek alkoholowych, które w rzeczywistości do niej nie należały. Chodzi np. o marki piw lub win: BUH, Koźlak. Spółka używała w tym celu sformułowań takich jak >>nasze produkty<<, podkreślała, że wina i piwa otrzymały specjalne wyróżnienia >>Zdobyliśmy 13 (!) medali<<, ilustrując to materiałami graficznymi” –  wyjaśniono.

UOKiK poinformował ponadto o podejrzeniach Prezesa Urzędu, które dotyczyły prezentowania przez spółkę wyników finansowych innych podmiotów (niezaangażowanych w akcję „Skarbiec Palikota”). Miały one –  zdaniem Urzędu – zachęcić potencjalnych inwestorów do wpłat.

„W efekcie takich działań konsumenci mogli pomyśleć, że mają do czynienia z firmą o ugruntowanej pozycji” – zauważono

W ocenie UOKiK firma zachęcała do udzielenia jej pożyczek na wysoki procent.

„Podawała, że chce zrealizować inwestycje, w tym podbić amerykański rynek alkoholowy. Spółka zastrzegała jednocześnie, że pieniądze nie będą przeznaczone na spłatę długów, a także informowała o dobrej kondycji finansowej” – podano.

Jak zauważono, z informacji zebranych przez UOKiK wynika, że „już w ciągu kilku tygodni od startu akcji, przedsiębiorca przestał wykonywać terminowo zawarte z konsumentami pożyczki”.

„Ponadto zgromadzone w ramach kampanii środki finansowe, zamiast zgodnie z zapewnieniem zainwestować, spółka przeznaczyła na bieżące zadłużenie firmy, wynikające z umów zawartych z innymi spółkami. Gdyby od początku konsumenci wiedzieli o takim przeznaczeniu gromadzonego kapitału, to mogliby nie pożyczać pieniędzy spółce” – oceniono.

Według Urzędu potencjalnych inwestorów miały przyciągnąć atrakcyjne nagrody, o których informował zarządzający spółką w swoich mediach społecznościowych. Jak wskazano, chodziło o konkurs on-line, w którym można było wygrać wycieczki, np. do Marrakeszu, Nowego Yorku i Paryża, a także luksusowy samochód – Rolls Royce Ghost. Aby wziąć udział w konkursie, trzeba było wpłacić minimum 499 zł i wymyślić nazwy dla produktów alkoholowych spółki.

„UOKiK ustalił, że zwycięzcy konkursu nie zostali wyłonieni, a żadna z nagród nie była przyznana. Jednocześnie ani Polskie Destylarnie, ani zarządzający spółką, nie byli właścicielami samochodu – był on w leasingu. Brak przyznania nagród, pomimo wcześniejszych zapewnień w przekazach marketingowych, jest jedną z poważniejszych nieuczciwych praktyk rynkowych przewidzianych w przepisach” – wyjaśniono.

PAP

drukuj