Pos. A. Kosztowniak w TV Trwam: Nie ma możliwości, żeby Donald Tusk finansował swoje obietnice wyborcze z pieniędzy otrzymanych na realizację KPO
Byliśmy jednym z 13 państw, gdzie pierwsze pieniądze zostały zwolnione z KPO dla państw. Nie jest to zasługa Donalda Tuska, a pracy całego rządu Mateusza Morawieckiego, ponieważ 9 grudnia tego roku, będąc na sali, gdzie podjęto decyzje o pieniądzach na KPO, Donalda Tuska tam nie było. Chciałbym, żeby Polacy mieli świadomość, że KPO to nie jest „worek bez dna”, z którego możemy wyciągać pieniądze na każde potrzeby. Pieniądze – czy to obok części pożyczkowej czy dotacyjnej – są bardzo jednoznacznie wskazane na poszczególne obszary funkcjonowania, choćby polskiej gospodarki. Nie ma możliwości, żeby Donald Tusk finansował swoje obietnice wyborcze z pieniędzy otrzymanych na realizację KPO – mówił Andrzej Kosztowniak, poseł PiS, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.
Nowy rząd pracuje nad projektem budżetu państwa, w którym mają się znaleźć pierwsze obietnice złożone przez Donalda Tuska, w tym m.in. podwyżki dla nauczycieli. Natomiast minister Jan Grabiec zarzucił Kancelarii Prezesa Rady Ministrów deficyty spowodowane koniecznością wypłaty ogromnych odpraw dla „dwutygodniowych ministrów”.
– Państwo polskie zostało oddane w bardzo dobrym stanie. Platforma Obywatelska nie będzie radziła sobie ze zobowiązaniem, które wzięła na siebie, tym samym próbuje szukać „dziury w całym” i po kilkudziesięciu godzinach okazuje się, że w Polsce nie ma na nic pieniędzy. W momencie kiedy Mateusz Morawiecki oddawał rządy w Polsce – dosłownie kilka dni temu – Polska była jednym z najszybciej rozwijających się państw w Europie, jednym z najniższym bezrobociem – wśród państw dużych i średnich – ale również jednym z niższych długów w Europie. To są parametry, które decydują o naszym kraju, a jeżeli Platforma Obywatelska mówi, że pieniędzy na coś nie wystarcza, to tak miało być. Pieniędzy miało nie być na nic i nigdy. Już to kiedyś słyszeliśmy. Platforma wchodzi dokładnie w te same buty co wiele lat temu – podkreślał Andrzej Kosztowniak.
Poseł stwierdził, że minister Jan Grabiec szuka wyjaśnienia i wytłumaczenia politycznego na to, że zobowiązania, które podjęli jako „100 konkretów” w trakcie swojej kampanii wyborczej, nie będą realizowane.
– Koszt zobowiązań, które wziął na siebie Donald Tusk, wynosi około 200 miliardów złotych, jeżeli można by było to zrobić w perspektywie jednego roku, co moim zdaniem jest niemożliwe. Państwo polskie nie jest w stanie – bez uszczerbku w ogromnym deficycie albo potężnych zmian w zakresie czy to służby zdrowia, czy to obronności, czy projektów społecznych – wprowadzić kolejnych takich projektów – akcentował gość programu.
Donald Tusk w swoim expose zapowiedział m.in. podwyżki dla nauczycieli i pracowników budżetówki oraz świadczenie babciowe. Według ekonomistów, aby móc zrealizować te obietnice w przeciągu roku, potrzebuje około 42 mld złotych.
– Realizacja obietnic Donalda Tuska – w projekcji budżetu, którą pozostawiliśmy – nie ma możliwości spełnienia. Największymi obszarami w zakresie wydatków w Polsce są: bezpieczeństwo zdrowotne w kwocie 190 miliardów złotych, obronność w kwocie około 160 miliardów złotych oraz polityka społeczna w wysokości ponad 130 miliardów złotych. Są to obszary, w których zlokalizowanych jest najwięcej pieniędzy i tam musiałyby być bardzo duże cięcia, aby zrealizować obietnice nowego rządu – mówił poseł PiS.
Andrzej Kosztowniak dodał, że w budżecie, który został przedłużony przez Prawo i Sprawiedliwość, nie ma tak wielkich pieniędzy, które mogłyby sfinansować obietnice wyborcze Donalda Tuska, łącznie z kwotą 60 tys. złotych wolnej od podatku, która była sztandarową obietnicą nowego premiera.
Polska otrzymała pieniądze na realizację Krajowego Planu Odbudowy.
– Byliśmy jednym z 13 państw, gdzie pierwsze pieniądze zostały zwolnione z KPO dla państw. Nie jest to zasługa Donalda Tuska, a pracy całego rządu Mateusza Morawieckiego, ponieważ 9 grudnia tego roku, będąc na sali, gdzie podjęto decyzje o pieniądzach na KPO, Donalda Tuska tam nie było. Chciałbym, żeby Polacy mieli świadomość, że KPO to nie jest „worek bez dna”, z którego możemy wyciągać pieniądze na każde potrzeby. Pieniądze – czy to obok części pożyczkowej czy dotacyjnej – są bardzo jednoznacznie wskazane na poszczególne obszary funkcjonowania, choćby polskiej gospodarki – podkreślił Andrzej Kosztowniak.
Nie ma możliwości, żeby Donald Tusk finansował swoje obietnice wyborcze z pieniędzy otrzymanych na realizację KPO – zakończył.
radiomaryja.pl



