fot. PAP/Paweł Supernak

Premier zapowiada, że PiS – w razie przejścia do opozycji – nie będzie opozycją totalną

Premier Mateusz Morawiecki powiedział o współpracy i odejściu od opozycji totalnej. Wszystko wskazuje na to, że Prawo i Sprawiedliwość, które najprawdopodobniej przejdzie do opozycji, będzie chciało uniknąć scenariusza, jaki jego konkurenci realizowali po 2015 roku.

Premier w podcaście opublikowanym na platformie cyfrowej powiedział, że choć nie jest jeszcze pewne, kto stworzy rząd po wyborach, społeczeństwo opowiedziało się za kontynuacją aktywnej polityki Prawa i Sprawiedliwości. Za powód do dumy uznał wysoką frekwencję.

https://twitter.com/PremierRP/status/1716172211495563587

Według szefa rządu Polacy chcą większej równowagi sił w parlamencie, gdzie reprezentowane będą różne partie. Wykluczył scenariusz opozycji totalnej, co może być zapowiedzią tego, jak w nowym Sejmie będzie funkcjonował jego obóz polityczny.

„Opozycja powinna być konstruktywna. Dlatego ważny jest dialog, a nie zakulisowe walki między poszczególnymi frakcjami. (…) Wiarygodność i odpowiedzialność to nie tylko hasła z czasów kampanii. To dewiza, która przyświeca wszystkim naszym działaniom w Prawie i Sprawiedliwości. Takie, jak sądzę, są oczekiwania wyborców, Polaków, aby partie były wiarygodne” – mówił Mateusz Morawiecki.

Jednocześnie szef rządu przypomniał Platformie Obywatelskiej jej obietnice wyborcze sprzed kilku lat, gdy nie wywiązała się z utrzymania wieku emerytalnego ani z propozycji „trzy razy 15”, która zakładała 15-procentowy CIT, PIT i VAT. Wytknął też Donaldowi Tuskowi hasło, że dzień po wyborach odblokuje środki z KPO. W tym tygodniu przewodniczący Platformy ma udać się na rozmowy w Brukseli.

TV Trwam News

drukuj