fot. PAP/EPA

Niespokojnie w Ziemi Świętej

W Ziemi Świętej znów jest niespokojnie. Izrael przeprowadził dużą operację wojskową na zachodnim brzegu Jordanu. W wyniku starć zginęło dziesięciu Palestyńczyków.

Izraelska armia przeprowadziła operację w Dżeninie i znajdującym się tam obozie dla uchodźców. Zlikwidowane zostały trzy laboratoria do produkcji materiałów wybuchowych. Wojsko zabezpieczyło również około trzystu gotowych ładunków, materiały wybuchowe i środki do ich produkcji.

– Nasze siły weszły w Dżeninie do gniazd terrorystów – eliminując ich: aresztując osoby poszukiwane, niszcząc kwatery główne i konfiskując wiele broni – oznajmił premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Akcja doprowadziła do starć między Siłami Obronnymi Izraela a palestyńskimi bojownikami. Zginęło dziesięciu Palestyńczyków. Według komentatorów kolejna odsłona konfliktu jest najpoważniejsza od kilkunastu lat. Prezydent Palestyny Mahmud Abbas zawiesił kontakty i koordynację bezpieczeństwa z Izraelem.

– Ponownie wzywamy społeczność międzynarodową do zapewnienia pilnej ochrony międzynarodowej naszemu ludowi i do nałożenia kar na reżim okupacyjny – apelował palestyński przywódca.

Atak Izraela potępił Iran. Dwie palestyńskie organizacje, Hamas oraz Islamski Dżihad, zapowiadają odwet.

– Pociągniemy syjonistyczny rząd do odpowiedzialności – powiedział rzecznik Hamasu, Hazem Qassem.

– Ta zbrodnia nie może przejść bez odpowiedzi palestyńskiego ruchu oporu – oznajmił rzecznik Islamskiego Dżihadu, Tareq Selmi.

W Tel Awiwie napastnik wjechał w grupę ludzi samochodem, a następnie zaatakował ich nożem. Rannych zostało osiem osób. Mężczyzna został zastrzelony przez świadka zdarzenia. Palestyński Hamas poparł atak.

TV Trwam News

drukuj