fot. PAP/Piotr Nowak

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeanalizował sytuację na rynku paliw

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ocenił, że nie ma żadnych podstaw, żeby stwierdzić, iż drogie paliwa to wynik niedozwolonych praktyk przedsiębiorstw. Kontrolerzy przeanalizowali sytuację na rynku paliw w związku z gwałtownie rosnącymi cenami oraz napływającymi skargami. 

Celem kontroli UOKiK było sprawdzenie, czy wyższe ceny mogą być efektem – oprócz uwarunkowań rynkowych – zachowań antykonkurencyjnych.

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, wskazał, że ceny paliw w Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, mają fundamenty rynkowe.

– Przeanalizowaliśmy sposób kalkulowania cen hurtowych i detalicznych paliw przez PKN Orlen oraz Grupę Lotos. Zwróciliśmy także uwagę na czynniki brane pod uwagę przy ustalaniu cen sprzedaży, jej składniki wraz z określeniem udziałów w cenie końcowej oraz na formuły cenowe stosowane przez spółki. Wyniki analizy wskazują, że zmiana wysokości cen wynika z sytuacji na światowych rynkach paliwowych. Podobnie jest ze wzrostem modelowych marż rafineryjnych. Należy przede wszystkim podkreślić, iż nie odzwierciedlają one w pełni praktycznego zysku osiąganego przez rafinerię – powiedział Tomasz Chróstny.

Urząd zaznaczył, że inne państwa europejskie także zmagają się z problemem wysokich cen paliw spowodowanych sytuacją globalną i czynnikami rynkowymi.

Dotyczy to nie tylko cen ropy, ale także produktów ropopochodnych, czyli benzyny i oleju napędowego.

RIRM

drukuj