
Prawo i Sprawiedliwość zebrało się na konwencji
W podwarszawskich Markach trwa konwencja Prawa i Sprawiedliwości. Wydarzenie rozpoczęło przemówienie Jarosława Kaczyńskiego. Po konwencji politycy partii ruszą w Polskę, by rozmawiać z wyborcami.
To będzie czas podsumowań dotychczasowych działań i planowania tego, co jeszcze w Polsce należy poprawić. Dziś trwa konwencja Prawa i Sprawiedliwości.
– Konwencja będzie początkiem letniej ofensywy. Przedstawimy tam nasze postulaty, program, plany na najbliższe miesiące, a więc do początku jesiennego sezonu politycznego – przekonywał Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu.
Spotkanie służy podsumowaniu tego, czego dokonaliśmy, co mamy jeszcze do zrealizowania oraz by zmotywować naszych działaczy do jeszcze cięższej pracy – wskazał sekretarz generalny PiS, Krzysztof Sobolewski. Polityków będzie motywować prezes partii, Jarosław Kaczyński.
„Podczas konwencji głos zabierze prezes Jarosław Kaczyński, który podsumuje dokonania ugrupowania, a także przedstawi nasze propozycje i plan działań na najbliższe miesiące” – poinformował Krzysztof Sobolewski.
W przekazie medialnym pojawiły się zapowiedzi, że Prawo i Sprawiedliwość ogłosi podniesienie kwoty w ramach programu „500 plus”. Dodatek na dziecko miałby wynieść 700 złotych. Trudno jednak szukać potwierdzenia informacji wśród polityków obozu rządzącego.
– Nic mi na ten temat nie wiadomo. Oczywiście nawet gdyby było wiadomo, to bym nic nie powiedział. Wydaje mi się, że to jest jedna z taktyk manipulacyjnych, by rzekomymi przeciekami zbudować oczekiwania. Gwarantuję, że potem w tej samej gazecie w niedzielę czy poniedziałek będzie relacja, iż były wielkie oczekiwania, a nic nie ogłoszono, więc konwencja była nieudana – powiedział Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK.
Od razu po konwencji politycy Prawa i Sprawiedliwości ruszą do swoich okręgów wyborczych na spotkania z Polakami.
– To mobilizacja do aktywności, działania, odwiedzania poszczególnych powiatów i gmin, czyli próba przypomnienia ludziom o swojej aktywności, bycia bliżej ludzi – mówił dr Aleksander Kozicki, politolog.
Rozmowy z Polakami będą ogromnym wyzwaniem. Polacy mocno dostali po kieszeniach w obliczu galopującej inflacji, wzrostu kosztów energii i podwyżki stóp procentowych, a przede wszystkim wojny na Ukrainie.
– Dla partii sprawującej władzę jest to ogromny problem, a dla opozycji wielka szansa, bo są to makrodziałania, które rzutują na cały kraj. Z bieżącymi kwestia trudno sobie obiektywnie poradzić, natomiast z punktu widzenia swojego i swojej rodziny przeciętny obywatel dokonuje wyborów politycznych – podsumował dr Aleksander Kozicki.
TV Trwam News


