fot. pixabay.com

Polacy są jednym z najbardziej rozbrojonych narodów w Europie. Co z dostępem do broni?

Wraz z rosyjską agresją na Ukrainę powrócił temat ułatwienia dostępu do broni w naszym kraju. O zmianę przepisów zaapelowała m.in. część środowisk prawicowych. Według wskaźników Polska ma w Europie jeden z najniższych odsetków broni przypadającej na 100 osób. Wynosi on 1,3. Wielu naszych obywateli nie wie, jak należy posługiwać się bronią.

Środowiska prawicowe zwróciły uwagę, że konieczne jest przeszkolenie cywilów w zakresie używania broni. Wskazały przy tym, że wojna na Ukrainie pokazała, jak ważnym elementem dla bezpieczeństwa państwa jest uzbrojony naród.

Postulaty dotyczące ułatwienia dostępu do broni popiera Bartosz Kownacki, poseł PiS. Były wiceszef MON-u zaznaczył, że zmiany przepisów powinny być wyważone.

– Bez wątpienia kwestie zdrowia psychicznego oraz wywiadu przeprowadzonego przez policję, czy ktoś nie jest osobą skazaną lub podejrzewaną o popełnienie przestępstw. Przestępcy są wielokrotnie rozpoznawani przez policjantów, zanim zostaną skazani. W każdym innym przypadku, jeżeli obywatel zgłosi chęć – oczywiście po odpowiednich szkoleniach, przygotowaniu, bo to nie chodzi o to, żeby każdy i bez umiejętności posługiwania się bronią mógł z niej korzystać oraz po spełnieniu określonych warunków. Wiadomo, że broń musi być przetrzymywana w sposób bezpieczny, żeby dzieci nie miały do niej dostępu, a to jest kwestia sejfu – przepisy tak powinny wyglądać – powiedział poseł Bartosz Kownacki.

Kwestię wydawania i cofania pozwoleń na broń w Polsce reguluje ustawa z 21 maja 1999 r. o broni i amunicji. W 2021 roku w Polsce było zarejestrowanych 658 379 sztuk broni, które przypadały na 252 299 posiadaczy.

Ponadto z roku na rok zmniejsza się w Polsce ilość przestępstw przy użyciu broni palnej. W 2016 roku było ich 996, w 2017 roku 874, w 2018 roku 768, w 2019 roku 659, a w 2020 roku 635.

RIRM

drukuj