fot. PAP/Irek Dorożański/DWOT

Kryzys migracyjny zwrócił uwagę całego świata

Kolejna doba na granicy polsko-białoruskiej to znów setki prób jej nielegalnego przekroczenia i coraz większa eskalacja białoruskich prowokacji. Kryzys migracyjny zwrócił uwagę całego świata.

Kryzys migracyjny jest pod ścisłą kontrolą białoruskich służb.

https://twitter.com/MON_GOV_PL/status/1459226667067580417

Białorusini dostarczają migrantom jedzenie, śpiwory a ostatnio nawet drewno. Część została wykorzystana na opał, a pozostały materiał posłuży do zbudowania obozowiska dla ponad tysiąca osób. Do tego wciąż dochodzi do fizycznych ataków na granicę – mówi Ewelina Szczepańska z Komendy Głównej Straży Granicznej.

– Wczoraj odnotowaliśmy 219 przypadków nielegalnego przekroczenia granicy. 3 osoby zostały zatrzymane, pozostałym nie udało się przekroczyć granicy. 78 osób zgodnie z nowymi przepisami, dostało postanowienia o opuszczeniu terytorium Polski. 18 osób złożyło wnioski o ochronę międzynarodową – podkreśliła Ewelina Szczepańska.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1459422690201194496

Poza tym grupa ok. 100 osób migrantów, podczas jednej z prób została wyposażona przez białoruskie służby w gaz łzawiący, a polskie służby były oślepiane wiązkami laserowymi oraz światłem stroboskopowym. Obok miejscowości Czeremcha białoruscy żołnierze niszczyli zaporę graniczną.

– Służby białoruskie podjechały pod ogrodzenie samochodem służbowym, próbowały zniszczyć to ogrodzenie samochodem – zaznaczyła Ewelina Szczepańska.

https://twitter.com/Straz_Graniczna/status/1459436221671874561

Obok Wólki Terechowskiej pracownik zakładu usług leśnych znalazł ciało mężczyzny.

– W trakcie oględzin okazało się, że to ok. 20-letni Syryjczyk. Funkcjonariusze obok ciała znaleźli paszport – podał Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.

W pasie przygranicznym wciąż obowiązuje stan wyjątkowy. Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, poinformował, że na kolejnym posiedzeniu Sejm zajmie się nowymi rozwiązaniami dotyczącymi ochrony granicy.

– Po zakończeniu stanu wyjątkowego, który z końcem miesiąca wygaśnie, wprowadzimy nowelizację ustawy, która de facto przedłuży to, co jest obecnie, ale w sposób elastyczny, z uwzględnieniem różnego typu uwag – powiedział Mariusz Kamiński w RMF FM.

Do kryzysu na polsko-białoruskiej granicy odniósł się Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych.

– To wielce niepokojące. Zakomunikowaliśmy nasze obawy Rosji i zakomunikowaliśmy nasze obawy Białorusi. Uważamy, że to problem – wskazał Joe Biden.

Przed kilkoma dniami z wizytą w Rosji przebywał szef Centralnej Agencji Wywiadowczej i spotkał się z szefem rosyjskich służb specjalnych.

– Amerykanie są bardzo aktywni. W przyszłym tygodniu będę gościł  Avril Haines, amerykańską koordynator służb specjalnych, bliską współpracownicę prezydenta Joe Bidena. Jesteśmy w stałym kontakcie i będziemy wspólnie działać – zaznaczył Mariusz Kamiński w RMF FM.

Rosja odcina się od tego kryzysu.

– Nie mamy z tym absolutnie nic wspólnego, ale na nas zawsze starają się zrzucić odpowiedzialność, z każdego powodu i bez powodu. Nasze linie lotnicze nie wożą tych ludzi – zaznaczył Władimir Putin, prezydent Rosji.

Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych, przypomniał, że przed laty Kreml podobnie zaprzeczał w sprawie agresji na wschodnią Ukrainę. [więcej] Za kryzys na naszej granicy odpowiada zarówno Mińsk, jak i Moskwa.

– Rosja, popierając to, co robi Aleksander Łukaszenka, chowając się za jego plecami, będziemy zainteresowana wejściem do gry na poziomie międzynarodowym, będzie się prezentować jako kraj, który nie ma nic wspólnego z kryzysem migracyjnym, ale może go zatrzymać, jeśli wejdzie do gry jako mediator – powiedział na antenie Radia Maryja Stanisław Żaryn.

Władimir Putin zachęca jednak Zachód do rozmów z Aleksandrem Łukaszenką.

– Mam nadzieję, że w najbliższym czasie do tego dojdzie i uda się nawiązać jakiś bezpośredni kontakt między Unią Europejską, głównymi krajami Unii, w każdym razie między RFN i Białorusią. To jest najważniejsze, bo imigranci próbują dostać się przede wszystkim do Niemiec – wskazał Władimir Putin.

Tymczasem Unia Europejska chce nałożyć na białoruski reżim kolejną pulę sankcji. Mińsk odpowiedział, że ograniczy przesył gazu do Europy przez gazociąg Jamalski. Kreml jednak zaprzecza, żeby ktokolwiek z nim taki pomysł omawiał.

Niepokoi także koncentracja rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą. Moskwa przerzucała tam już 100 tysięcy żołnierzy. Z kolei w pobliżu polskiej granicy rosyjsko-białoruskie wojska powietrznodesantowe prowadzą ćwiczenia. Ministerstwo  Obrony Białorusi mówi, że to odpowiedź na zwiększenie obecności polskich sił zbrojnych na granicy.

 

TV Trwam News

drukuj