[TYLKO U NAS] Red. W. Repetowicz o konflikcie izraelsko-palestyńskim: Jedynym rezultatem tej konfrontacji będzie dramat cywilów
Benjamin Netanjahu postanowił cynicznie we krwi Palestyńczyków, Arabów i Żydów izraelskich, utopić plan, który miał przekreślić jego władze – powiedział red. Witold Repetowicz, ekspert do spraw międzynarodowych, redaktor portalu Defence24.pl, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.
Konflikt pomiędzy Izraelem i Palestyńczykami zaognia się z każdym dniem. Do wzmożonych starć doszło po rozprawie sądowej dotyczącej przesiedlenia Palestyńczyków ze Wschodniej Jerozolimy, która miała miejsce 10 maja 2021 roku. [czytaj więcej]
– Wszystko zaczęło się od planu wysiedlenia Palestyńczyków z dzielnicy Szejch Dżarra. Jest to kolejna próba spychania ich pod ścianę. Ludzie, którzy mieszkali tam od kilkunastu lat, mają nagle opuścić te tereny – poinformował gość programu.
Według redaktora Witolda Repetowicza plan wysiedlenia jest kolejnym krokiem „doprowadzenia Palestyńczyków do desperacji”. W jego ocenie wszystkie działania, które miały miejsce po 10 maja wyglądają na zaplanowane przez Benjamina Netanjahu.
– Premier Izraela celowo doprowadził do eskalacji konfliktu po to, by uchronić się przed utratą władzy. Ponadto powszechnie wiadomo, że Benjamin Netanjahu jest zagrożony postępowaniem karnym i prawdopodobnie wylądowałby w więzieniu za korupcję (…). Benjamin Netanjahu postanowił cynicznie we krwi Palestyńczyków, Arabów i Żydów izraelskich, utopić plan, który miał przekreślić jego władze – wyjaśnił ekspert do spraw międzynarodowych.
Kolejnym działaniem, które doprowadziło do eskalacji działań zbrojnych, było wtargnięcie izraelskiej policji do meczetu będącego świętym miejscem dla wszystkich Arabów.
– Premier Izraela sprowokował Arabów i Palestyńczyków. W dniu, w którym doszło do wtargnięcia do meczetu Al-Aksa, lider partii Ram miał ogłosić przystąpienie do koalicji rządowej przeciwko Benjaminowi Netanjahu – powiedział redaktor portalu Defence24.pl.
Zdaniem gościa programu „Polski punkt widzenia” premier Izraela liczył się z tym, że Hamas zareaguje na jego działania i rozpocznie wojnę.
– Myślę, że specjalnie nie zmartwił się tym faktem. Sondaże pokazują, że ta eskalacja służy notowaniom Likudu, która „zatopiła” konkurencyjną partię Naftaliego Bennetta. Wygląda na to, że strategia Benjamina Netanjahu przynosi oczekiwany efekt – ocenił red. Witold Repetowicz.
Jednak mimo niesprawiedliwości, jaka spotkała Palestyńczyków, większość krajów z Zachodu solidaryzuje się z Izraelem. Joe Biden, prezydent USA, przeprowadził rozmowę telefoniczną z Benjaminem Netanjahu, w której wyraził poparcie dla zawieszenia broni w walkach między Izraelem a palestyńskimi bojownikami.
– Benjamin Netanjahu ustawił sobie międzynarodową opinię publiczną. Nie musi tłumaczyć się ze swojej polityki wobec Palestyńczyków, ale przede wszystkim „zachowuje stołek” – wskazał redaktor portalu Defence24.pl.
Awi Dichter, członek Knessetu, zasugerował, że „Hamas mści się na Mahmudzie Abbasie”. Prezydent Autonomii Palestyńskiej zawiesił pierwsze od 15 lat wybory, które miały się odbyć 22 maja br.
– Faktem jest, że na tej konfrontacji zyskuje również Hamas. Tutaj zachodzi symbioza między Benjaminem Netanjahu a Hamasem. Ta organizacja jest bardzo potrzebna premierowi Izraela, który chce, by Palestyńczycy mieli twarz Hamasu. Ta cała wojna jest pozbawiona sensu. W momencie kiedy skończy się ten odstrzał, obie strony ogłoszą zwycięstwo. Izrael ogłosi, że zrównał z ziemią Strefę Gazy, natomiast Hamas pokaże, że potrafił przez kilka tygodni stawiać opór Izraelowi – powiedział ekspert do spraw międzynarodowych.
Gość programu podkreślił, że obecnie uzyskanie pokoju nie jest w interesie Benjamina Netanjahu oraz Hamasu.
– Jedynym rezultatem tej konfrontacji będzie dramat cywilów – dodał redaktor.
Swój udział w prowadzeniu mediacji zaproponował Egipt. Jednak propozycja została odrzucona przez premiera Izraela. W sumie zginęło już ponad 200 osób, a przeszło 1300 zostało rannych. Z doniesień medialnych wynika, że ze Strefy Gazy uciekło już ok. 40 tys. osób. Liczba ofiar jest znacznie większa po stronie Palestyny.
– Izrael dysponuje nowoczesnym arsenałem broni. Hamas nie ma takiego uzbrojenia jak Izrael, który dysponuje Żelazną Kopułą, czyli obroną przeciwrakietową. Ponadto rakiety Hamasu lecą na oślep, co jest efektem gorszych zdolności bojowych – wyjaśnił gość programu.
Red. Witold Repetowicz ocenił, że obie strony konfliktu nie liczą się z ofiarami wśród cywilów, przez co łamią prawa wojny.
radiomaryja.pl



