PAP/Wojciech Olkuśnik

Wciąż nie jest znana przyszłość posłów z PiS głosujących przeciwko tzw. Piątce dla zwierząt

W tym tygodniu mają rozstrzygnąć się losy części posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy zapowiadają założenie własnego koła. Politycy ci głosowali przeciwko tzw. Piątce dla zwierząt. Teraz chcą rozmawiać z kierownictwem partii. Przekonują, że wewnątrz obozu władzy potrzebna jest refleksja w obliczu kryzysu, jaki przechodzi.

Po tym, jak tzw. Piątka dla zwierząt została wywrócona do góry nogami w Senacie, obóz władzy zapowiedział prace nad nową ustawą.

– Przygotowujemy nową wersję przepisów, żeby skomprymować wszystkie zmiany, poprawki, nowe rozwiązania, które się pojawiły w dyskusji – powiedział poseł Radosław Fogiel.

Nie jest znany kształt tych przepisów. Prof. Mieczysław Ryba, politolog, nie sądzi jednak, by PiS zdecydował się forsować te regulacje teraz. Jest kryzys i silny opór ze strony rolników.

– A więc macierzystego elektoratu PiS-u. Gdy do tego dodamy opór prezydenta, to suma oporów może przynieść PiS-owi tylko straty – zauważył prof. Mieczysław Ryba z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Jeśli temat zostanie podjęty, to nie w ciągu najbliższych tygodni – przekonywał prof. Mieczysław Ryba.

Obóz władzy wciąż liże rany po poprzednim procedowaniu tzw. Piątki dla zwierząt. Posłowie, którzy zostali zawieszeni przez kierownictwo partii po tym, jak głosowali przeciwko przepisom, nie doczekali się decyzji w sprawie swojej przyszłości.

– Nasza sytuacja prawna polega na tym, że jesteśmy posłami zawieszonymi. Nie zostało jeszcze zakończone postępowanie w sprawie naszego zawieszenia wyjaśnił poseł Lech Kołakowski.

Lech Kołakowski jest w gronie tych posłów, którzy po turbulencjach związanych z ustawą, rozważają odejście z klubu PiS-u. Na początku tego tygodnia politycy, którzy zastanawiają się nad utworzeniem własnego koła, chcą się spotkać z kierownictwem swojego ugrupowania.

W tym gronie jest Jan Krzysztof Ardanowski.

– Wszelkie inicjatywy, które dzisiaj będą rozbijać Zjednoczoną Prawicę i będą powodować, że będzie nam groziło utracenie większości w parlamencie, to de facto inicjatywy, które prowadzą do powrócenia do władzy sił, które dzisiaj stanowią totalną opozycję – przekonywał minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Wicepremier Jacek Sasin wyraził nadzieję, że dojdzie ostatecznie do porozumienia. Jan Krzysztof Ardanowski we wpisie na Facebooku jeszcze kilka dni temu wskazywał, że prawica potrzebuje głębszej refleksji w obliczu kryzysu przez jaki przechodzi.

Lech Kołakowski, który jest w grupie posłów mogących pójść za byłym ministrem rolnictwa wskazał, że to chęć wpłynięcia na własne ugrupowanie kieruje posłami.

– Nie mogę godzić się na ustawy, które będą szkodzić polskiemu rolnictwu, polskiej wsi – podkreślił poseł Lech Kołakowski.

Tzw. Piątka dla zwierząt miała zlikwidować w Polsce hodowlę zwierząt na futra, a także ubój rytualny. Były minister rolnictwa alarmował, że nowe przepisy ograniczą możliwości eksportowe polskiego rolnictwa.

TV Trwam News

drukuj