fot. flickr

Projekt „Piątka dla zwierząt” realizacją lewicowych postulatów

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński namawia w mediach społecznościowych do poparcia projektu ustawy w sprawie zakazu hodowli zwierząt na futra. Nie wszystkie jednak środowiska rolnicze i polityczne popierają projekt „Piątki dla zwierząt”.

Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło w mediach społecznościowych akcję #StopFurChallenge, której uczestnicy mają wyrażać poparcie dla tzw. „Piątki dla zwierząt”, czyli projektu, który przewiduje między innymi zakaz hodowli zwierząt na futra i wzmocnienie społecznej kontroli warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane. Pierwszy w akcji wziął udział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

https://twitter.com/mPokoleniePiS/status/1304691215582064641

– Ja ją popieram z całego serca i chciałbym nominować pana premiera Mateusza Morawieckiego oraz pana posła Krzysztofa Sobolewskiego do tego, by dalej w tym kierunku działali – powiedział Jarosław Kaczyński.

Także przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski wyraził poparcie dla projektu ustawy.

– Kochajmy zwierzaki i wspierajmy tę ustawę, która może dużo pomóc w tym, aby ochrona zwierzaków, które same sobie nie pomogą, była tylko i wyłącznie lepsza – akcentował Krzysztof Sobolewski.

https://twitter.com/AC_Sobol/status/1304696838575067137

Akcja od razu została zauważona i pozytywnie oceniona przez organizacje prozwierzęce – Fundację Viva i Stowarzyszenie Otwarte Klatki. Projekt jest także realizacją lewicowych postulatów.

– Uważam, że najwyższy czas, żebyśmy z tym barbarzyństwem skończyli – stwierdził Adrian Zandberg z Lewicy.

Dlatego też młodzieżówka SLD wysłała listy do posłów, w których namawia do głosowania za zakazem hodowli zwierząt na futra.

Krytycznie do projektu, jak i akcji zainicjowanej przez PiS podchodzą rolnicy, w tym hodowca norek Szczepan Wójcik.

– Jest nowa akcja w internecie „Piątka dla zwierząt”, którą zapoczątkował pan Moskal, ja bym chciał nominować panią Angelę Merkel oraz Władimira Putina – powiedział Szczepan Wójcik.

Tymczasem media wciąż spekulują nad rozłożeniem sił w rządzie i jego rekonstrukcją. Możliwe, że do rządu wróci Jarosław Gowin. Nie wyklucza tego wicerzecznik Porozumienia Jan Strzeżek

– Jeżeli Zarząd Krajowy desygnuje Jarosława Gowina do powrotu do rządu to tylko w rękach Jarosława Gowina jest, czy będzie chciał wrócić, czy nie – ocenił.

Wicerzecznik Porozumienia dementuje natomiast medialne spekulacje o odejściu wicepremier Jadwigi Emilewicz z Porozumienia i jej pozostaniu w rządzie.

– Pani premier Emilewicz na pewno z Porozumienia nie odejdzie. Tu sytuacja jest bliźniacza, tak jak w przypadku powrotu Jarosława Gowina, to Zarząd Krajowy Porozumienia rekomenduje osoby na poszczególne funkcje rządowe. Jeżeli pani premier taką rekomendację uzyska, w rządzie pozostanie – wskazał Jan Strzeżek.

Zmian w rządzie może być znacznie więcej. Nie jest wykluczone poszerzenie koalicji Zjednoczonej Prawicy o posłów Kukiz’15.

– Kukiz’15 to ugrupowanie, które w wielu kwestiach na pewno zgadza się z programem politycznym PiS i Zjednoczonej Prawicy. Jestem przekonany, że w wielu aspektach współpraca z przedstawicielami Kukiz’15 jest możliwa – mówił poseł PiS Przemysław Czarnek.

Wybory parlamentarne za 3 lata. To czas dla partii politycznych, by usprawnić ich funkcjonowanie i zwiększyć przejrzystość ich działania.

 

TV Trwam News

drukuj