Porady Pedagoga i Psychologa: Psychologiczny obraz rodziny na przykładzie Rodziny Nazaretańskiej


Pobierz Pobierz

W Niedzielę Świętej Rodziny, corocznie w ostatnią niedzielę starego roku kalendarzowego liturgia Kościoła kieruje nasze myśli i serca do domu Najświętszej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa w Nazarecie, gdzie Pan Jezus spędził lata dziecięce i młodzieńcze. Tutaj kształtowały się szczególne relacje między Jezusem, Maryją i Józefem. Święta Rodzina z Nazaretu jest podstawowym wzorem i przykładem dla rodzin chrześcijańskich. Ta wyjątkowa Rodzina, która wiodła ciche życie, która doświadczyła ubóstwa, prześladowań, wygnania, która wielbiła Boga w sposób nieporównywalnie wzniosły i czysty, jest dla wszystkich rodzin przykładem wierności codziennym obowiązkom, wielkodusznego otwarcia się na potrzeby innych w radosnym wypełnianiu planu Bożego. Mimo niedostatków i cierpień była to Rodzina szczęśliwa. Szczęśliwa Bogiem i pełnieniem Jego woli, szczęśliwa Dzieckiem i troską o Jego bezpieczeństwo, szczęśliwa miłością Syna.

Zastanawiamy się często, co należy czynić w dzisiejszym świecie, zlaicyzowanym i pozbawionym pierwiastka duchowego, aby rodzice niejako na nowo stali się świadkami Ewangelii dla siebie nawzajem i dla swoich dzieci, co należy czynić, aby każda polska rodzina była szkołą bogatego człowieczeństwa i szkołą świętości? Ojciec Święty Benedykt XVI podczas Światowego Spotkania Rodzin w Walencji przypomniał, że uważnie wpatrując się w Świętą Rodzinę z Nazaretu należy podjąć troskę o wzrost miłości do Chrystusa i do siebie nawzajem. Można to uczynić na drodze modlitwy rodzinnej, właściwego przeżywania niedzieli i podejmowania dialogu rodzinnego. Te wskazania Papieża przypominają również Biskupi kierując tegoroczny List do wiernych na Niedzielę Świętej Rodziny.

1. Modlitwa rodzinna – pielęgnowanie modlitwy, szczególnie wspólnej, jest podstawowym warunkiem budowania wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej. Ze szczególnego powołania rodzicielskiego wynika nie tylko dbałość o rozwój osobowy dziecka, ale również zadanie wychowania dzieci do umiłowania modlitwy. Zasadniczym i niezastąpionym elementem tego wychowania jest konkretny i czytelny przykład, świadectwo wiary. Tylko wówczas, gdy rodzice będą się modlić, a zwłaszcza wspólnie z dziećmi polecając Ojcu, który jest w niebie, radości i bóle, nadzieje i smutki aktualnego życia rodzinnego, mają niezastąpioną okazję wprowadzać swoje dzieci w wyjątkową zażyłość z Bogiem. Tylko w rodzinie, która jest pierwszym i podstawowym miejscem kształtowania osobowości, szkołą wiary i modlitwy, dzieci i młodzież właściwie stymulowani mogą rozmiłować się w adoracji Najświętszego Sakramentu i lekturze Pisma świętego. Należy pamiętać, ze dzieci w okresie dzieciństwa łatwo naśladują cudze zachowania oraz modelują wzorce przekazane przez osoby znaczące. Dlatego istotne jest, aby w rodzinie wspólnie podtrzymywać postawę modlitwy, uczyć dzieci prostej modlitwy, odmawiać różaniec, kultywować pamięć Matki Bożej i świętych patronów. To najlepsze środowisko wzrostu i szkoła cnót chrześcijańskich. Niewątpliwie problemem dzisiejszym jest coraz bardziej widoczny rozdźwięk między Bogiem, Dekalogiem, Kościołem a rodziną. To jest poważny problem. Najprawdopodobniej jest to posiew takiego popularnego zawołania młodych ludzi: ja wierzę w Boga, ale nie wierzę w Kościół. Ten sztuczny podział spowodował, że Kościół stał się instytucją wrogą, niepotrzebną, nieatrakcyjną. Tak samo rodzina często jest dziś postrzegana jako instytucja przestarzała, niemodna, za mało liberalna, zacofana. Na to nakłada się dość powszechne przekonanie, że zło i grzech w otaczającym świecie zaczynają przeważać, triumfować, zwyciężać. W odpowiedzi na to rodzice są zobowiązani swoim dzieciom coraz częściej komunikować, że warto być dobrym, uczciwym i szlachetnym człowiekiem. To rodzice muszą pokazywać przezroczystością swojego życia, że dobro jest trwalsze, powszechniejsze, może nie tak krzykliwe, ale za to potrzebne, cenne i wartościowe. Wreszcie, przecież nie można jedynie tego mówić, to za mało, należy to pokazywać własnym życiem, postawą i dokonywanymi wyborami w oparciu o wartości zaczerpnięte z Ewangelii i nauki Kościoła. Dzieci muszą to widzieć u swojej mamy i taty i taki przykład życia musi ich intrygować, niepokoić i mobilizować do naśladowania. To, że dzisiaj młodzi nie chcą się modlić i praktykować swojej wiary, odrzucają słowa i przestrogi osób dorosłych, spowodowane jest niewątpliwie tym, że zniechęcamy ich naszą niekonsekwencją. W końcu to słowa pouczają a przykłady pociągają, zwłaszcza przykład rodziców.

2. Świętowanie Dnia Pańskiego – wielką rolę w budowaniu wspólnoty rodzinnej odgrywa właściwe przeżywanie niedzieli, z zachowaniem jej świątecznego charakteru – z Mszą św. jako najważniejszym wydarzeniem tego dnia. W świecie tak bardzo zagonionym, gdzie nikt nie ma czasu dla innych a jedynie dla siebie, należy podkreślić wyjątkowe znaczenie niedzieli jako dnia Bożego, dnia Chrystusa, dnia Kościoła, dnia człowieka, jako dnia, który jest centrum wszystkich dni. Niedziela zawiera w sobie wielkie bogactwo treści, jest dniem świętym, w którego centrum stoi Eucharystia. To jest też pociągający przykład wiary, kiedy rodzice i dzieci, wspólnie a nie oddzielnie, udają się do parafialnego kościoła na Mszę św. Nierzadko dziś jest tak, że rodzice wysyłają dziecko do kościoła, bo o to prosiła katechetka lub ksiądz a sami spędzają wolny czas przed telewizorem. Jest to wzorzec negatywny i destrukcyjny, który już w dzieciństwie uczy dziecko, że udział w niedzielnej liturgii jest mało ważny, można z niego zrezygnować za cenę innych przyjemności, należy go traktować jako przymus. Tymczasem to rodzina ma być tym miejscem, gdzie niedzielna Eucharystia nie będzie traktowana tylko jako obowiązek, przymus, ale radość i potrzeba serca. Zadanie to szczególnie spoczywa na rodzicach. W niedzielę trzeba także więcej czasu poświęcić swoim dzieciom, podjąć dialog rodzinny, odprężyć się fizycznie i psychicznie (czas rekreacji i relaksacji), odwiedzić bliskich i krewnych. A zatem trzeba przywrócić świętość niedzieli jako Dnia Pańskiego w naszych ogniskach domowych.

3. Dialog rodzinny – istotną rolę w budowaniu miłości rodzinnej na wzór Rodziny z Nazaretu stanowi wzajemne bycie razem i dialog miłości. Dlatego niepokój budzi fakt, że coraz mniej jest wzajemnego dialogu między małżonkami i między rodzicami a dziećmi. W niektórych rodzinach dzieci są pozostawione same sobie, a takie sytuacje rodzą wiele zagrożeń i trudności wychowawczych. Rodzice powinni starać się każdego dnia mieć czas na rozmowy z dziećmi. Im więcej czasu im poświęcą, tym większe bogactwo duchowe zyskają ich dzieci. Niech więc nie braknie szczerych rozmów o problemach, które przeżywają dzieci w szkole, o wartościach, które dla nich są najcenniejsze, o miłości Ojczyzny, jej bohaterach i świętych. Niech nie braknie wspólnej refleksji nad uczeniem się odpowiedzialnego i pełnego miłości życia.

Aby to było możliwe potrzeba, aby rodzice bezwarunkowo zaakceptowali swoje dziecko. Przecież nierzadko dziś nasze dzieci czują się niechciane, niepotrzebne, niezrozumiane przez świat dorosłych. Dlatego apel dla rodziców: wyrób sobie nawyk wchodzenia w świat dziecka, pokazując mu bezwarunkową akceptację tego, kim jest; miłość, która jest gotowa na poświęcenie; zrozumienie tego, przez co przechodzi i bycie przy nim bez względu na wszystko. Za każdym razem, kiedy wyczuwasz, że twoje dziecko docenia lub po prostu dostrzega twoją akceptację, sympatię, zrozumienie czy dostępność wykorzystaj to i powiedz, skąd to wszystko się bierze. Wzorem akceptacji, sympatii, zrozumienia jest dla nas Wcielony Jezus Chrystus. Daj swoim dzieciom do zrozumienia, że to dzięki Jezusowi jesteś w stanie coraz lepiej porozumiewać się z ludźmi, odnosić sukcesy w pracy zawodowej, mieć poczucie sensu życia i zadowolenia z rodziny, być lepszym ojcem i matką.

Jest bardzo ważne, aby rodzice nauczyli się i praktykowali akceptowanie swoich pociech. Jeśli chcemy, by nasi wychowankowie czuli się bezpiecznie w naszych relacjach z nimi, muszą czuć, że są akceptowani przez nas takimi, jakimi są. Nie oznacza to jednak, że musimy tolerować złe zachowanie, przeciwnie, wszystko, co jest zachowaniem destrukcyjnym należy odrzucić, korygować wadliwe sposoby funkcjonowania, natomiast nie można odrzucić młodego człowieka. Często wtedy, kiedy doświadcza odrzucenia i osamotnienia, szuka on akceptacji w grupie rówieśniczej, gdzie spotyka wzorce negatywne: agresję, przemoc, bijatyki. Jeśli więc będziesz pielęgnować więź z dziećmi opartą na Chrystusowej akceptacji, otrzymasz pozytywną reakcję na swoje wysiłki. Być może nie zawsze będą oni tak posłuszni i zdyscyplinowani jakbyś chciał, ale będą ci ufać bez lęku, szukać u ciebie pomocy, dobrej rady, rozwiązania trudnych problemów, ponieważ będą wiedzieli, że cokolwiek zrobią, kochasz ich takimi, jakimi są. A kiedy twoje dzieci otrzymają taką akceptację z twojej strony, będą mieli podstawę do widzenia siebie cennymi także w oczach Boga. To im może pomóc w pełni poznać i utożsamić się z autentyczną osobą, którą Bóg adoptował jako swoje dziecko.

Świętowanie Bożego Narodzenia to dobra okazja, by pomóc w rodzinie zrozumieć, dlaczego boskość Chrystusa jest obiektywnie prawdziwa i w twórczy sposób wpływa na budowane przez nas więzi. Oto kilka praktycznych przykładów, by to osiągnąć. Podczas ubierania choinki, oglądania jasełek, śpiewaniu kolęd jest często jedyna możliwość, aby nawiązać więź i bliskość w rodzinie. Przy tej okazji rodzice powinni przypomnieć swoim dzieciom prawdę Wcielenia, że Bóg posłał swojego Syna na ziemię, bo tak bardzo chce być obecny w naszym życiu. Powiedzieć, że Jezus jest Bogiem przychodzącym, aby z nami zamieszkać, że przyszedł ofiarować siebie jako ofiarę, abyśmy mogli mieć żywą i bliską więź z Bogiem. To Chrystus kocha bezwarunkowo, bez stawiania warunków, ofiarnie, bo każde dziecko jest w Jego oczach cenne i wartościowe. Tylko On zna doskonale problemy dzieciństwa i młodości, ponieważ sam żył jako człowiek. To oznacza, że identyfikuje się z wszystkim, przez co przechodzi nasze dziecko, jest blisko, by pocieszać, chronić i prowadzić. Takie świąteczne przesłanie muszą przekazać rodzice swoim dzieciom, jest to jedyna okazja na taką katechezę domową, formację postawy wiary, przecież nikt ich w tym nie zastąpi. Nie oszukujmy się, środki przekazu tylko czekają, aby zniewolić i zmanipulować umysł i wolę młodego człowieka. Media przecież celowo promują błędną hierarchię wartości, gdzie przyjemność ważniejsza jest od norm moralnych, sumienia i zdrowia. Rodzice muszą być tego świadomi, dlatego tak istotne jest, aby w dzisiejszym szybkim tempie przemian po prostu znaleźć czas dla swojego dziecka, zainteresować się jego światem przeżyć, często poranionym i skomplikowanym, aby odpowiedzieć na jego pytania, aby pokazać, co dobrego może uczynić, jak jeszcze mądrzej postępować. To wszystko jest potrzebne w tym celu, aby właściwie, prowadząc nieustanną komunikację werbalną ze swoim wychowankiem pokierować jego rozwojem.

W miejsce świata bez wartości, bez Boga, bez religii trzeba w naszych rodzinach pokazać świat bardziej atrakcyjny. Świat, gdzie właściwie ukształtowana hierarchia wartości, mądre i racjonalne wybory, konsekwencja własnych czynów sprawiają, że mogę adekwatnie ocenić siebie, swoje możliwości, mocne oraz słabe strony i właściwie rozstrzygnąć swoją przyszłość.

Zatem, wykorzystajmy owocnie nadchodzący czas Świąt Bożego Narodzenia, aby dom rodzinny dla jego mieszkańców był rzeczywiście miejscem skutecznego nauczania, przekazywania przekonań i norm moralnych, potrzebnych umiejętności interpersonalnych, miejscem, które zapewni dzieciom bezpieczną przystań i atmosferę akceptacji.

drukuj