J. Kwieciński: Niekorzystny kontrakt z Gazpromem ma wpływ na spadek kursu PGNiG
Niekorzystny kontrakt z Gazpromem na dostawy gazu jest główną przyczyną spadku kursu akcji PGNiG – ocenił prezes spółki Jerzy Kwieciński. Jego zdaniem, inwestorzy „docenią” wyniki arbitrażu z Gazpromem i planowaną dywersyfikację działalności.
Przed rokiem giełdowy kurs akcji PGNiG przekraczał 7,5 zł, dziś nieznacznie przekraczał 3,7 zł.
„Faktycznie, kurs giełdowy PGNiG silnie zanurkował przez 2019 r. (…) Przyczyny są doskonale znane” – powiedział Kwieciński dziennikarzom.
Jak podkreślił, główną przyczyną jest niekorzystny kontrakt z Gazpromem, „powodujący bardzo drogie zakupy gazu, który jest sprzedawany po niższych cenach rynkowych”.
„To przekłada się bardzo silnie na wyniki finansowe” – ocenił Kwieciński.
Jak dodał prezes PGNiG, spółka „absolutnie” kontynuuje działania dywersyfikacyjne, tak by przestała być związana „długotrwałymi sztywnymi umowami”.
Przypomniał też o arbitrażu z Gazpromem. Jak mówił, decyzja powinna zapaść „w końcu lutego, ale pewnie raczej w marcu”. Jerzy Kwieciński zaznaczył, że arbitraż dotyczy okresu od 2014 r., więc korzystne dla PGNiG orzeczenie będzie oznaczało wypłatę przez Gazprom określonych rekompensat.
„To zdecydowanie będzie miało wpływ na wycenę” – ocenił.
Jerzy Kwieciński podkreślił, że decyzja arbitrażu automatycznie nie przełoży się na wypłatę pieniędzy.
„O to dopiero będziemy musieli zawalczyć. Zakładamy, że nie będzie to proste, ale że sobie poradzimy” – zaznaczył.
Prezes PGNiG ocenił też, że inwestorzy powinni też docenić działania dywersyfikacyjne, dotyczące obszarów działania spółki.
„Aby nie tylko polegać na zakupie i sprzedaży gazu, ale też rozwijać inne formy działalności” – wyjaśnił.
Jako jedną z takich form wskazał poszukiwanie i wydobycie węglowodorów za granicą.
„Obszarem, który będzie dawał lepszą stabilność firmy jest ciepłownictwo” – wskazał.
Jerzy Kwieciński zaznaczył również, że PGNiG będzie przyglądać się możliwościom przejęć.
„Będziemy bacznie patrzeć, co się dzieje na rynku. Jeśli ktoś będzie chciał się sprzedać, a dla nas będzie to ekonomicznie opłacalne i będziemy w stanie dopiąć finansowanie takiego przejęcia, to będziemy rozmawiać. (…) Będziemy przygotowani na tego typu decyzje” – dodał.
PAP




