NBA. Clippersi wygrali z Grizzlies, ekipa Gortata z najlepszym bilansem na Zachodzie!
Nie zakończyła się jeszcze pierwsza część tegorocznego sezonu NBA, a po ostatnim zwycięstwie nad Memphis Grizzlies, Los Angeles Clippers wskoczyli na pierwszą pozycję w tabeli Konferencji Zachodniej. Minionej nocy ekipa Marcin Gortata wygrała po dogrywce z popularnymi „Miśkami” 112:107. Nasz rodak spędził na parkiecie 17 minut, rzucił 6 punktów oraz zebrał 7 piłek.
Grizzlies są znani z mocnej obrony i wolnego tempa gry, co narzucili gospodarzom w premierowej kwarcie. Clippersi zdobyli zaledwie 16 punktów, a przyjezdni, dzięki dobrej postawie Kyle’a Andersona oraz Jarena Jacksona, wypracowali 6-punktową przewagą (22:16).
Koszykarze Doca Riversa szybko odrobili straty, a nawet wypracowali niewielkie prowadzenie w drugiej części spotkania (34:33). Później jednak z dobrej strony pokazał się Marc Gasol – wywierał dużą presję w defensywie, asystował, a po jego trafionym efektownym rzucie Clippersi tracili do rywali 8 punktów (44:52).
Po przerwie kibice mogli obserwować agresywnych w ataku gospodarzy. „Miśki” z początku nadążały za rywalami, jednak koniec końców to miejscowi przejęli inicjatywę po dwóch celnych „trójkach” Danilo Gallinariego (68:66). Zza łuku trafił również Mike Scott, co dało Clippersom 5 punktów przewagi przed czwartą kwartą (75:70).
A w niej gospodarze nie zdołali utrzymać kontroli nad spotkaniem. Montrezl Harrell dobrze prezentował się w obronie, jednak to nie wystarczyło na Mike’a Conleya i Jarena Jacksona. „Miśki” na trzy minuty przed końcową syreną prowadzili już 93:85 i wszystko wskazywało na to, że wyjadą z Los Angeles ze zwycięstwem na koncie. Clippersi jednak nie odpuścili – Lou Williams i Gallinari rzutem na taśmę doprowadzili do dogrywki (98:98).
W doliczonym czasie gry najwięcej problemów gospodarzom przysporzył Marc Gasol, jednak Williams i Harrell stali na posterunku. Ważny przechwyt zaliczył Avery Bradley, co ostatecznie zapewniło zwycięstwo podopiecznym Doca Riversa. Clippersi wygrali z Grizzlies 112:107.
To kolejny raz, kiedy na zwycięstwo Los Angeles Clippers wpływ mieli praktycznie wszyscy zawodnicy. Wyróżnili się Danilo Gallinari (20 punktów, 9 zbiórek) oraz Montrezl Harrell, który zaliczył double-double (22 oczka, 11 zbiórek).
Aż trzy drużyny w tabeli Konferencji Zachodniej dzielą pierwszą pozycję: Los Angeles Clippers, Oklahoma City Thunder oraz Memphis Grizzlies. Wszystkie wyżej wymienione ekipy mają bilans 12-6.
***
Los Angeles Clippers – Memphis Grizzlies 112:107 pd. (16:22, 28:30, 31:18, 23:28, 14:9)
(Montrezl Harrell 22, Danilo Gallinari 20, Marcin Gortat 6 – Marc Gasol 27, Jaren Jackson 20, Mike Conley 19)
Sport.RIRM
