Amnezja Murdocha

Szef koncernu News Corp. Rupert Murdoch, jego syn James oraz była redaktor
naczelna tabloidu "News of the World" Rebekah Brooks zostali wczoraj
przesłuchani przed komisją śledczą brytyjskiej Izby Gmin w związku z aferą
podsłuchową, w której główną rolę odegrał wspomniany tabloid należący do
imperium medialnego Murdocha. Ojciec i syn przeprosili za skandal, utrzymywali
jednak, że nie mieli z tym procederem nic wspólnego. Tymczasem pod Londynem
odnaleziono ciało wieloletniego reportera "NotW" i "Sun" – Seana Hoare´a, który
jako pierwszy publicznie przyznał, że kierownictwo obu gazet wiedziało o
zdobywaniu informacji z użyciem podsłuchów.

– Nie jestem odpowiedzialny. Odpowiedzialni są ludzie, którym zaufałem i których
zatrudniałem – powiedział podczas przesłuchania przed komisją śledczą ds.
kultury, mediów i sportu w Izbie Gmin szef koncernu News Corp. Rupert Murdoch.
Rozpoczynając swoje zeznania, obaj Murdochowie przeprosili za skandal
podsłuchowy, podkreślając, że "takie praktyki nie współgrają ze standardami, do
jakich aspiruje" ich przedsiębiorstwo. Rupert Murdoch podkreślił też, że jest to
"najbardziej ponury dzień w jego życiu".
Wczoraj w Watford pod Londynem odnaleziono zwłoki wieloletniego reportera
współpracującego z koncernem Murdocha Seana Hoare´a. Sprawa wywołała tym większe
zamieszanie, że mężczyzna we wrześniu ubiegłego roku jako pierwszy przyznał
publicznie, iż kierownictwo zarówno "News of the World", jak i "The Sun"
wiedziało o zdobywaniu informacji z użyciem podsłuchów, a nawet zachęcało do
podobnych działań. Jak podkreślił w wywiadzie dla dziennika "New York Times",
ówczesny naczelny redaktor "NotW" Andy Coulson (2003-2007) sam odtworzył mu
jedno z takich nagrań. Podczas kolejnych wywiadów udzielonych m.in. telewizji
BBC Hoare tłumaczył, że Coulson kłamie, mówiąc, iż osobiście nic nie wiedział o
podsłuchach. Po tych informacjach skandal podsłuchowy w Wielkiej Brytanii odżył
na nowo. W styczniu Coulson ustąpił z funkcji dyrektora ds. komunikacji na
Downing Street, gdzie mieści się siedziba brytyjskiego premiera. Sam Murdoch
bronił się przed zarzutami, mówiąc, że zwolniony za pijaństwo i zażywanie
narkotyków reporter stara się w ten sposób na nim odegrać. Sprawa przybrała
nieoczekiwany obrót, gdy w ubiegłym tygodniu Hoare opisał w rozmowie z "New York
Times" stosowane przez koncernu News Corp. sposoby podsłuchiwania telefonów
komórkowych. Odpowiedzialni za ten sposób pozyskiwania informacji pracownicy
redakcji "NotW", by korzystać z tej techniki, opłacali funkcjonariuszy policji.
Jak poinformowała BBC, ciało Hoare´a znaleziono w poniedziałek rano w jego domu
w Watford. Prowadząca sprawę policja z Hertfordshire podkreśla, że nie zna
jeszcze przyczyny zgonu, ale – jak dodaje – okoliczności śmierci mężczyzny nie
budzą podejrzeń. – Dziś o godzinie 10.40 policja została wezwana do Langley Road
w Watford w związku z obawami o stan zdrowia mężczyzny, który mieszka pod
wskazanym adresem. Po przyjeździe pod ten adres znaleziono ciało. Śmierć jest
obecnie traktowana jako niewyjaśniona, ale nie podejrzana. Śledztwo policyjne w
tej sprawie jest w toku – podkreślił rzecznik policji.

Kolejna dymisja
Dzień poprzedzający przesłuchanie przed brytyjską Izbą Gmin przyniósł też
kolejną dymisję na wysokim stanowisku. Z pracy zrezygnował zastępca komisarza
Scotland Yardu John Yates. Poszło o ujawnienie faktu zatrudnienia przez Scotland
Yard Neila Wallisa, zastępcy redaktora naczelnego głównego ośrodka afery
podsłuchowej "News of the World". Wraz z Wallisem Scotland Yard zatrudniał też
jego córkę oraz innego reportera wspomnianego tytułu prasowego Alexa Marunchaka.
Ten ostatni miał pracować w charakterze tłumacza z języka ukraińskiego na język
angielski. Jak przyznał wczoraj przed Izbą Gmin były szef Scotland Yardu Paul
Stephenson, na 45 osób zatrudnianych przez dział prasowy Scotland Yardu aż 10
pracowało wcześniej w tabloidzie "NotW". Stephenson zaznaczył też, że z
perspektywy czasu chciałby, aby stosunki metropolitalnej policji z prasą były
inne, ale – jak dodał – nie ma sobie niczego do zarzucenia z powodu zatrudnienia
Neila Wallisa. – Oczywiście żałuję, że Wallis został zatrudniony, ale nie miałem
powodu, by wątpić w zapewnienia Johna Yatesa (byłego zastępcy Stephensona) –
zaznaczył, podkreślając, że to Yates "prześwietlił" Wallisa przed zatrudnieniem
go w charakterze konsultanta do spraw public relations.
W pewnym momencie przesłuchanie przerwano z powodu szarpaniny, do jakiej doszło
na sali. Wywiązała się ona po próbie ataku na Ruperta Murdocha. Mężczyzna w
średnim wieku, siedzący w loży dla publiczności, usiłował rzucić w Murdocha
aluminiową tacką. Murdocha próbowała osłonić jego żona Wendi Deng. W
konsekwencji awantury z sali wyproszono dziennikarzy i publiczność. Po
wznowieniu obrad pod koniec dnia przesłuchano jeszcze Rebekę Brooks, byłą
dyrektor News International (NI), wydawniczej części globalnego koncernu
Murdocha, News Corp.
 

Marta Ziarnik

drukuj