Akta wreszcie trafią do IPN
Kancelaria Prezydenta przekaże dzisiaj Instytutowi Pamięci Narodowej 50
tomów akt z rosyjskiego śledztwa katyńskiego. Z niecierpliwością czekają na nie
prokuratorzy i historycy. Akta trafiły do Polski blisko trzy miesiące temu i
znajdowały się w prezydenckiej kancelarii, gdzie je skanowano.
"Przekazanie kopii cyfrowych i oryginałów odbędzie się w Pałacu Prezydenckim" –
poinformowała Kancelaria Prezydenta w specjalnym oświadczeniu. Ukazało się ono
po wczorajszej publikacji w "Naszym Dzienniku", w której informowaliśmy, że mimo
upływu blisko trzech miesięcy i wcześniejszych zapowiedzi nadal nie ustalono
terminu przekazania akt katyńskich do IPN. Tymczasem z niecierpliwością czekają
na nie zarówno historycy, jak i prokuratorzy. Dotychczas bowiem trafiały do
Polski dokumenty, z którymi prokuratorzy mogli się zapoznać podczas wizyt w
Moskwie i które częściowo mogli skopiować. – Dla nas są to nowe akta – podkreśla
Małgorzata Kuśniar-Plota, prowadząca śledztwo katyńskie. Historyk PAN prof.
Wojciech Materski nie wyklucza, że wśród tych 50 tomów akt może znajdować się
białoruska lista katyńska. Zawiera ona nazwiska 3870 osób spośród ok. 22 tys.
rozstrzelanych przez NKWD w 1940 roku. Historyk przypuszcza, że mogła ona zostać
przekazana na potrzeby śledztwa Głównej Prokuratury Wojskowej i jest w jej
aktach.
Jak stwierdza w swoim oświadczeniu kancelaria prezydencka, wstępny termin
przekazania "kopii cyfrowych i oryginałów 50 tomów kserokopii akt katyńskich do
Instytutu Pamięci Narodowej został uzgodniony przez przedstawicieli Kancelarii
Prezydenta RP oraz IPN podczas spotkania roboczego, które odbyło się 21 lutego
br.". To nie jest prawda. 22 lutego późnym popołudniem "Nasz Dziennik" otrzymał
z kancelarii odpowiedź, że na razie doszło tylko do wymiany korespondencji, a
spotkanie jest dopiero planowane.
We wczorajszym oświadczeniu Kancelarii Prezydenta czytamy także, że podczas
spotkania miano uzgodnić, iż "przekazanie akt nastąpi w pierwszych dniach marca
br., po przygotowaniu przez obie strony niezbędnej dokumentacji i protokołów
zdawczo-odbiorczych". Tymczasem kilka dni temu ponownie zapytaliśmy kancelarię o
konkretny termin przekazania akt katyńskich. Bez odpowiedzi. Również IPN,
kilkakrotnie dopytywany o taką datę, nie znał jej. Konkretny termin pojawił się
dopiero wczoraj, zaledwie kilka godzin po publikacji "Naszego Dziennika".
"Termin przekazania kopii cyfrowych i oryginałów 50 tomów kserokopii akt
katyńskich do IPN został ostatecznie wyznaczony na piątek, 4 marca 2011 roku,
tj. w przededniu 71. rocznicy (5 marca 1940 roku) podjęcia przez władze
sowieckie decyzji o rozstrzelaniu polskich oficerów i jeńców wziętych do niewoli
po wybuchu II wojny światowej" – stwierdza w oświadczeniu kancelaria.
Uroczystość ma się odbyć w Pałacu Prezydenckim o godzinie 14.00.
Do tej pory Polska otrzymała 137 tomów (wraz z tymi 50 otrzymanymi w grudniu
ub.r.) kopii ze zgromadzonych 183 tomów akt śledztwa rosyjskiego. Wciąż tajnych
pozostaje 46 kluczowych tomów wraz z postanowieniem o umorzeniu śledztwa.
Prokuratorzy IPN zwracają uwagę, że w archiwach rosyjskich znajduje się szereg
ważnych dla polskiego śledztwa materiałów, jak np. raporty komand śmierci NKWD
wykonujących egzekucje na polskich jeńcach czy pełna dokumentacja centralnej
"trójki" ferująca wyroki śmierci, a także tych oddziałów NKWD, które konwojowały
jeńców i zabezpieczały ich egzekucję.
ZB
