EWANGELIA

Jezus powiedział swoim uczniom: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam oznajmi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.

J 16,12-15

***

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu

Trzy lata – to mało czy dużo? Aby opowiedzieć o nieskończoności Boga, Jego miłosierdziu, miłości do ludzi – to zaledwie ułamek czasu. Ale to nie wszystko: jak opowiedzieć o tym ludziom, którzy nie posiadają gruntownej wiedzy teologicznej, nosząc w sobie jedynie zmysł wiary, uwikłanych w myślenie na wskroś ziemskie, często zatrzymujących się jedynie na powierzchni zjawisk i rzeczy? Nie jest to zadanie łatwe. Jezus był świadom problemu. „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie” – usłyszeli uczniowie. To nie tylko stwierdzenie faktu – diagnoza przeradza się w obietnicę, która zaradzi brakom. „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe”. Od Pięćdziesiątnicy po dziś dzień Ewangelia aktualizuje się w sercach ludzi żyjących w różnym czasie, określonej kulturze, kontekście historycznym. Świadomość pełni Prawdy objawionej nieustannie pogłębia się przez nauczanie Ojców Kościoła, Magisterium Kościoła – w teologii nazywamy to Tradycją. Nie mają racji nasi bracia protestanci, twierdząc, że „sola Scriptura” (tylko Pismo) jest filarem chrześcijaństwa. Kwestionują w ten sposób sens obietnicy Jezusa. Pismo Święte i Tradycja stanowią fundament, na którym oparta jest nasza wiara. Nie może być inaczej. Obecność Ducha Świętego daje pewność, że Bóg jest cały czas blisko i że nie pozwoli zniszczyć dzieła, które dawno temu rozpoczął. Bez niej Kościół nie miałby racji bytu. Wszak jest on mocny – nie ludzką mądrością i siłą, ale obecnością Pocieszyciela i Uświęciciela, Ducha Prawdy i miłości. Na szczęście nie wszystko zależy od nas.

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj