Ewangelia – X niedziela zwykła

Mk 3, 20-35

Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów. Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego. Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego. Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.


***

Wewnętrzna jedność
Nasz Dziennik, 2012-06-10

„Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać”. To jedna z kluczowych myśli obecnych w niedzielnej liturgii. Stanowi część szerszego kontekstu, który moglibyśmy nazwać apologią działalności Jezusa, wygłoszoną przez Niego samego. Tymi słowami tłumaczy m.in. absurdalność sprzecznych oskarżeń, jakie przeciwko Niemu zostały skierowane, obnaża słabość i nieracjonalność dowodzenia uczonych w Piśmie. Nabierają one też charakteru uniwersalnego.

Każde budowanie domaga się jedności. Najczęstszą, choć zarazem zwykle bagatelizowaną przyczyną ludzkich porażek jest brak jedności wewnętrznej. Człowiek rozbity, targany sprzecznymi namiętnościami będzie czynił wokół siebie dużo szumu, nagłaśniał swoje argumenty tylko po to, aby zasypać przepaść, która w nim zionie. Sam będąc nieszczęśliwy, innych będzie wciągał we wciągającą go otchłań. Przykładów życie dostarcza aż nadto. Najszczęśliwsi ludzie na świecie to ci, którzy niosą w sobie doskonałą harmonię, duchową jedność. Najcudowniejsze miejsca na ziemi to domy, gdzie wszystko zostaje spojone jednością, miłością i przebaczeniem, wspólnymi dążeniami i pragnieniami. Dlatego są tak ważne, ponieważ tutaj kształtuje się umiejętność wszelkiego budowania.

ks. Paweł Siedlanowski

drukuj