fot. facebook

[NASZ WYWIAD] D. Tarczyński: Unia dwóch prędkości została powstrzymana przez rząd PiS

Ta niesprawiedliwość, ta nierówność – Unia dwóch prędkości została bardzo mocno zwolniona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości; to jest fakt – powiedział w wywiadzie dla Radia Maryja poseł PiS Dominik Tarczyński.

Karolina Gierat: Jak to jest, że jeśli chodzi o referendum w Katalonii, to Unia Europejska twierdzi, że jest to wewnętrzna sprawa Hiszpanii, czy jak jest we Francji, jeśli chodzi o reformę pracy zapowiadaną przez Emmanuela Macrona, to i w tym przypadku jest to – zdaniem Unii – wewnętrzna sprawa Francji, a reforma sądów w Polsce to już jest sprawa UE?

Dominik Tarczyński: Ponieważ oczywiście mamy podwójne standardy w UE i wszyscy o tym wiedzą. To jest taki bardzo wyrazisty przykład Hiszpanii i Francji w ostatnim czasie. W latach poprzednich naszego uczestnictwa w UE mieliśmy takich przykładów bardzo dużo. To jest dowód takiego hołdu, który oddał prezydent Macron w wieczorze wyborczym – zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów – że chce zmieniać UE z Niemcami. Nie chce zmieniać Unii i reformować jej ze wszystkimi partnerami, ale chce zmieniać Unię Europejską z Niemcami. To jest taka forma oddania hołdu kanclerz Angeli Merkel. Niestety prezydent Francji „podkulił ogon” i powiedział: „Będę wykonywał plan Angeli Markeli”. Jeżeli prezydent Francji w pierwszym swoim wystąpieniu po ogłoszeniu wyborów mówi, że chce zmieniać UE z Niemcami, to wskazuje kierunek, w którym będzie podążał i za kim będzie podążał. I ta niesprawiedliwość, ta nierówność – Unia dwóch prędkości została bardzo mocno zwolniona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. To jest fakt.

Karolina Gierat: Jakby czysto hipotetycznie np. Śląsk chciał się wyłamać od Polski tak, jak Katalonia chce się odciąć od Hiszpanii to jak zareagowałaby Unia Europejska?

Dominik Tarczyński: Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o Polskę. Zależy, czy byłby to Śląsk, Szczecin, Wrocław albo czy byłby to Lublin. Oczywiście tam, gdzie są interesy, tam UE by przyklaskiwała albo protestowała. Proszę zauważyć, że Angela Merkel z Władimirem Putinem bardzo chętnie robi interesy, jak np. z Nord Stream 2. Ta solidarność europejska przez Niemców została zakopana na dnie Bałtyku. I to, co oni zrobili, jest dowodem tego, że nie interesuje ich żaden wspólny interes europejski. Interesują ich, tak jak kiedyś marki niemieckie, tak teraz euro, ruble, a czasami nawet i dolary. Ten, kto płaci, ten wymaga i tutaj tak to wygląda.

Karolina Gierat: Jesteśmy atakowani przez UE na wielu frontach: nieprzyjmowanie imigrantów, reforma sądownictwa, Puszcza Białowieska, również budowa Nord Stream jest poniekąd atakiem na nasz kraj – pod względem bezpieczeństwa energetycznego. Jaki cel ma w tym UE?

Dominik Tarczyński: Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Tutaj chodzi tylko i wyłącznie o interes. Nie ma czegoś takiego, co jest bardzo wyświechtanym tekstem, frazą – wartości Unii Europejskiej. Wartości Unii są wartościami chrześcijańskimi. Założyciele Unii byli chrześcijanami, którzy podkreślali katolicką wartość i chrześcijańskie korzenie Europy. Nikt nie mówi o wartościach, na których Wspólnota była planowana i budowana, tylko mówi się o pieniądzach, które przynoszą poparcie w wyborach.

Karolina Gierat: Jaka jest rola obecnej opozycji przy tych atakach na Polskę ze strony Unii Europejskiej?

Dominik Tarczyński: Niestety Donald Tusk poddał się tej atmosferze nadzwyczajności własnej osoby. Uwierzył w to, że jest nadzwyczajny. Cała jego partia teraz przyklaskuje i walczy. Platforma Obywatelska, jako totalna opozycja, przyklaskuje pomysłom Angeli Merkel.

Karolina Gierat: Dziękuję za rozmowę.

RIRM

drukuj