fot. kadry z filmu "Nocna zmiana"

Wałęsa broni „Nocnej zmiany”. „Zapanowałem nad szaleńcami”

Lech Wałęsa tłumaczy się z „Nocnej zmiany”. Współzałożyciel „Solidarności” na swoim blogu pisze, że zapanował nad szaleńcami i ich nieodpowiedzialnymi pomysłami. We wpisie pomija jednak jego osobistą chęć wstrzymania procesu lustracji, który chciał przeprowadzić rząd Olszewskiego.

Przeciwnikom obalenia rządu Jana Olszewskiego Lech Wałęsa odpowiedział na prywatnym blogu w rocznicę tzw. „nocy teczek”.

„Właściwie nigdy nie był skompletowany (red. rząd), zawsze brakowało kilku ministrów, w zamian byli kierownicy. Robił wszystko, ale to, co było mniej potrzebne na ten czas. Same konflikty i złe decyzje” – pisze Lech Wałęsa.

W ocenie byłego prezydenta „nocna zmiana” była próbą „zapanowania nad szaleńcami”. Odpowiadając na zarzuty związane z chęcią uniknięcia lustracji, Wałęsa tłumaczy, że była ona nieprzygotowana.

Postanowili ratować się poprzez skłócenie sceny politycznej, rzucając nieprzygotowaną lustrację. Wtedy nie mógłby długo powstać nowy rząd, a oni by sobie rządzili. Gdzie tu interes Polski? Kompletny paraliż kraju. Wszystkie ogniwa władzy sparaliżowane – krytykował Wałęsa.

We wpisie opublikowanym na prywatnym blogu byłego prezydenta znalazło się także zagadkowe i niejasne stwierdzenie w związku z koniecznością wprowadzenia stanu wojennego.

Tylko w tej sytuacji musiałby być wprowadzony stan wojenny, ale kto i jak miał go wykonać? Ta sytuacja kwalifikowała się pod Trybunał. Zapanowałem nad szaleńcami i ich nieodpowiedzialnymi pomysłami. Udało się, mieliśmy szczęście – napisał pierwszy przewodniczący „Solidarności”.

W nocy z 4 na 5 czerwca 1992 roku układ okrągłostołowy zdecydował o obaleniu demokratycznie wybranego rządu Jana Olszewskiego. Była to odpowiedź prezydenta Wałęsy i jego środowiska na chęć rozliczenia systemu komunistycznego poprzez powszechną lustrację i próbę odsunięcia od sceny politycznej polityków powiązanych z dawnym systemem.

screen-blog_wałęsa

Źródło: www.wykop.pl

 

RIRM

drukuj