PAP/Paweł Supernak

Ulicami Warszawy przeszedł marsz na stulecie odzyskania niepodległości

250 tys. osób przeszło ulicami Warszawy we wspólnym marszu na 100-lecie niepodległości Polski. To był jeden marsz, któremu towarzyszyły dwa hasła: „Dla Ciebie Polsko” i „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Wydarzenie transmitowała Telewizja Trwam.

W niedzielę na ulicach stolicy Polski pojawiły się tysiące patriotów i tysiące biało-czerwonych flag.

– Dziękuję, że przybyliście tutaj dla Polski! Dziękuję, że przywieźliście biało-czerwone flagi – powiedział prezydent RP Andrzej Duda.

Wystąpienie prezydenta Polski zainaugurowało marsz na stulecie niepodległości.

– To jest nasza flaga! Nasza państwowa, narodowa, biało-czerwona. Nigdy nie biała i już nigdy nie czerwona! – podkreślił prezydent Andrzej Duda.

Wieloletnia praca środowisk narodowych i patriotycznych dziś zyskała aprobatę polskiego państwa.

– Dziecko, którym był Marsz Niepodległości, które należało do Ruchu Narodowego, do patriotów, rozrosło się. Była to ogromna praca tych ludzi. Dzisiaj swoje dziecko, już odchowane, piękne, oddali – powiedziała historyk dr Lucyna Kulińska.

Kolumnę otwierały pojazdy wojskowe i żołnierze. Za nimi szli przedstawiciele władzy – prezydent, premier, a także prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

– Dzisiaj mamy jeden marsz, Biało-Czerwony Marsz wolnej i niepodległej Polski – podkreślał dr Krzysztof Kawęcki, prezes Prawicy RP.

Jeden marsz, któremu towarzyszyły dwa hasła: „Dla Ciebie Polsko” i „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Marsz Niepodległości zachował swoją tożsamość, pozostaje inicjatywą oddolną, ale w tym roku ze wsparciem państwa.

„Bóg, Honor, Ojczyzna”. To wokół tych wartości możemy być wspólnotą – mówił poseł Robert Winnicki z Ruchu Narodowego.

– Wspólnota nie może być sztuczna, nie może być udawana. Nie może być wyłącznie z plastiku czy kotylionów. Ona musi referować do konkretnych fundamentów, do konkretnych wartości – powiedział Robert Winnicki, prezes Ruchu Narodowego.

Bo „katolicyzm nie jest dodatkiem do polskości (…), ale tkwi w jej istocie” – to słowa Romana Dmowskiego. Słowa, z którymi na ustach szły dziś tysiące Polaków.

– Preferujemy dawne wartości: „Bó g, Honor, Ojczyzna”, więc musieliśmy tu być – podkreślał jeden z uczestników marszu.

„Tu”, to znaczy w „morzu biało-czerwonych flag”. O pierwszych szacunkach policji dotyczących liczby uczestników informował szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński.

Według wstępnych szacunków Policji w marszu w Warszawie bierze udział obecnie ponad 200 tys. osób” – napisał na Twitterze minister SWiA.

Później te dane doprecyzował rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Ciarka.

„Było to największe w historii Policji zabezpieczenie. W Marszu wzięło udział 250 tys. osób” – poinformowała Policja.

250 tysięcy osób, naród, wspólnota.

– Czuję się dobrze, jak wśród swoich, po prostu. Jakby wszyscy byli moją rodziną – podkreślała jedna z uczestniczek wydarzenia.

Marsz ponownie znalazł jednak swoich przeciwników.

„Rozumieliśmy, że jest jeden marsz. Nagle widać „dwa marsze”? Czy ktoś nad tym w ogóle panuje?” – napisała na Twitterze prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Na te słowa Hanny Gronkiewicz-Waltz odpowiedzieli sami uczestnicy Marszu.

„Dzisiaj nie jest dzień ku temu, żeby Polaków dzielić. Dzisiaj jest dzień, który powinien Polaków łączyć” – podkreślano.

I połączył ich wspólny marsz na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości.

TV Trwam News/RIRM

drukuj