fot. sxc.hu

Ukraina bez gazu?

Minął termin spłaty ukraińskiego zadłużenia wobec Gazpromu, dostawy gazu mogą być wstrzymane. Negocjacje między stronami nie przyniosły porozumienia. Ukraina ma także inny, poważny problem. To trwające starcia z separatystami. Jeszcze dziś na wschodzie kraju może zostać wprowadzony stan wojenny.

Gazowy dług Ukrainy wobec Rosji szacowany jest na 4,46 mld dolarów. Na razie Naftohaz zapłacił ponad 786 mln dolarów za dostawy w lutym i marcu. Gazprom oczekuje jeszcze zapłaty za dostawy z listopada i grudnia oraz z kwietnia i maja. Termin spłaty już minął, porozumienia jednak nie ma.

Strona ukraińska jest w stanie przystać na kompromisową cenę 326 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, choć jak przyznaje Kijów, zgodnie z zasadami wolnego rynku powinna ona wynieść 285 dolarów. Propozycja Rosji daleko odbiega więc od stanowiska Naftohazu.

Również dziśRada Bezpieczeństwa Ukrainy zajmie się kwestią wprowadzenia stanu wojennego w obwodach donieckim i ługańskim. Decyzję o zwołaniu rady podjął prezydent Petro Poroszenko po zestrzeleniu przez separatystów samolotu transportowego. Na jego pokładzie było 49 wojskowych, wszyscy zginęli. W związku z tym tragicznym wydarzeniem ogłoszono żałobę narodową. Ukraińcy licznie protestowali przed rosyjską ambasadą, obrzucając ją jajkami i oblewając farbą. Do protestujących wyszli szefowie MSW i MSZ.

 

TV Trwam News 

drukuj