fot. TV Trwam News

[TYLKO U NAS] Prof. W. Osadczy: Banderyzm to ideologia z natury antychrześcijańska

Jest to ideologia antychrześcijańska w swojej naturze, ideologia bałwochwalcza, ideologia absolutnie odbiegająca od standardów cywilizacji europejskiej – powiedział w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja historyk prof. Włodzimierz Osadczy w kontekście promocji banderyzmu na Ukrainie.

Ukraiński IPN nie widzi możliwości współpracy z Polską w ramach forum historyków. Jest to efekt podpisanej przez prezydenta noweli ustawy o IPN. Dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego wskazał przy tym, że „wszelkie rozmowy z tzw. ukraińskim Instytutem Pamięci Narodowej, który prowadził odpowiednik w Polsce, były nie tylko nieporozumieniem, a wręcz gestem bardzo niezrozumiałym”.

– Były imitacją dialogu polsko-ukraińskiego. Natomiast wchodzenie w dyskusje z osobą, która w sposób publiczny, w sposób bezczelny rozpowszechnia kłamstwa nt. ludobójstwa na Wołyniu, jest czymś niedopuszczalnym. To, że w tej chwili jest wbita kolejna szpilka w godność państwa Polskiego, w godność narodu polskiego przez środowiska niegodziwe, z którymi się nie powinno wchodzić w jakiekolwiek dyskusje, jest tylko i wyłącznie winą po stronie polskiej – podkreślił gość Radia Maryja.

Prof. Włodzimierz Osadczy zwrócił uwagę na to, że „dopominanie się prawdy o własnej historii wywołało tak wielkie emocje, tak wielką furię, która wprowadziła prawdopodobnie wszystkich Polaków w szok”.

– Widzimy, że ten szał nie jest przypadkiem. Występuje, ponieważ został zaburzony plan niszczenia Polski jako społeczeństwa chrześcijańskiego. Wiemy, że w tej chwili jesteśmy świadkami totalnego ataku na cywilizację chrześcijańską, niszczenia cywilizacji zachodniej. (…) Upomnienie się o pamięć wywołała aż tak niespodziewany i zupełnie irracjonalny odzew zarówno na Wschodzie i Zachodzie dlatego, że Polska chrześcijańska, narodowa, mocna, nie jest potrzebna – mówił.

Historyk odniósł się również do promocji banderyzmu na Ukrainie, wskazując, że „jest to polityka pamięci oparta na ideologii, którą bł. bp Grzegorz Chomyszyn wprost nazwał >>o cechach satanistycznych<<”.

– Jest to ideologia antychrześcijańska w swojej naturze, ideologia bałwochwalcza, ideologia absolutnie odbiegająca od standardów cywilizacji europejskiej – mam tu na uwadze prawdziwą cywilizację europejską, budowaną na hasłach tolerancji, równości, wolności. Jest to ze wszechmiar totalitarna ideologia. Została ona instrumentalnie wykorzystana na Ukrainie przez klany rządzące. Wiemy, że w tej chwili Ukraina przeżywa głęboki kryzys polityczny i gospodarczy. Wiemy, że zmiana jednego klanu oligarchicznego na drugi przyniosła tylko pogorszenie sytuacji – zaznaczył prof. Włodzimierz Osadczy.

Gość „Aktualności dnia” podkreślił także, że „na zjawisko banderyzmu przymykają oczy zarówno Stany Zjednoczone, jak i Zachód. Wówczas, kiedy >>ciasteczkowy nazizm polski<< wzbudza zgorszenie i słyszymy nieustannie o odradzającym się faszyzmie polskim na podstawie tych tragikomicznych materiałów, które zostały rozpowszechnione, natomiast te wielotysięczne zastępy z pochodniami, z deklaracjami wprowadzenia porządku ukraińskiego – to wszystko jakoś zostaje niedostrzeżone”.

– Odrodzenie się banderyzmu powinno być dla Polski czymś bardzo bolesnym. (…) To, co się dzieje w tej chwili, jest pogwałceniem suwerenności państwa polskiego. Jeżeli prezydent obcego kraju żąda od swego partnera pewnych kroków, jeżeli parlament kraju będącego sojusznikiem, partnerem strategicznym potępia decyzję parlamentu kraju sąsiedniego, (…) to mamy do czynienia z horrendalnym nieporozumieniem, gdy chodzi o kształt tego partnerstwa, o współpracę polsko-ukraińską – powiedział dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum KUL.

Całość programu „Aktualności dnia” z udziałem prof. Osadczego można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj