fot. M.Marek/ Nasz Dziennik

[TYLKO U NAS] Prof. Jan Szyszko: Trzeba znaleźć winnych, którzy doprowadzili do zaginięcia gatunków i siedlisk w Puszczy Białowieskiej

Cieszę się z oficjalnego zakończenia sporu między Komisją Europejską a Polską (…). Trzeba znaleźć winnych, którzy doprowadzili do zaginięcia tysięcy hektarów siedlisk w Puszczy Białowieskiej, ważnych dla Europy– powiedział prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, podczas dzisiejszych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Decyzje polskich władz ws. zwiększonej wycinki w Puszczy Białowieskiej naruszają prawo Unii Europejskiej – orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Wskazał, że nie mogą być one uzasadnione bezprecedensową gradacją kornika drukarza [czytaj więcej].

Wyrok, który kończy spór ciągnący się od 2016 r. został wydany przez Wielką Izbę Trybunału składającą się z 15 sędziów. Od orzeczenia nie ma odwołania. Trybunał uznał, że Polska nie wypełniła zobowiązań wynikających z dyrektyw siedliskowej i ptasiej.

Prof. Jan Szyszko zaznaczył, że cieszy się z oficjalnego zakończenia sporu między Komisją Europejską a Polską.

– Wyrok jest taki, że Polska naruszyła prawo Unii Europejskiej i w związku z tym, jak dalej będzie naruszała, to będzie można wznowić proces w stosunku do Polski o wyciągnięcie sankcji (…). Cieszę się  z tego postanowienia, bo mam nadzieję, że rozpoczniemy w końcu merytoryczną dyskusję na temat naruszania prawa w zakresie prawa środowiskowego (Natury 2000). Według mnie, według strony polskiej, Komisja Europejska została wprowadzona bardzo mocno w błąd przez środki opiniotwórcze (…). Mam nadzieję, że rozpoczniemy dyskusję nt. superdobrej metody ochrony, jaką jest Natura 2000, dla kształtowania i ochrony bioróżnorodności w Europie – mówił były minister środowiska.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, iż z wyroku wynika, że Polska naruszyła prawo UE, ale nie wiadomo, w którym miejscu. Chciałbym wiedzieć w stosunku do jakiego gatunku, do jakiego siedliska – dodał.

– Trzeba się dowiedzieć, co naruszyła, jakie gatunki ewentualnie zniknęły, co się stało. A stało się bardzo dużo i to nie z tego powodu, że my wycinamy Puszczę, tylko z powodu, że Puszcza zamarła. Decyzjami gospodarczo-politycznymi doprowadzono do tego, że zamarły dziesiątki milionów drzew (…). Kary finansowe trzeba by nałożyć, ale na tych, którzy spowodowali, że zginęły tysiące hektarów siedlisk ważnych dla Europy, a jednocześnie jest to skorelowane z deprecjacją ogromnej ilości metrów sześciennych drewna – wyjaśnił prof. Jan Szyszko.

Polityk odniósł się także do stanowiska Ministerstwa Środowiska, które zapowiedziało, że Polska dostosuje się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

– Polska każdy wyrok szanuje, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Wyrok jest wyrokiem, ale również jest prawo Unii Europejskiej i prawo Polski, a prawo UE mówi: to, co tam zginęło, ma być odtworzone i to błyskawicznie. Takie jest postanowienie Trybunału i my się z tym zgadzamy. Trzeba znaleźć winnych, którzy doprowadzili do zginięcia gatunków. Nie można łamać prawa UE. Postanowienie trzeba uszanować, jak również trzeba realizować prawo Unii po to, by występowały gatunki i siedliska, które zostały zniszczone – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Były minister środowiska zapowiedział, że do Europy i świata zostanie wystosowana propozycja rozpoczęcia dyskusji – na bazie konkretnych danych naukowych – na temat takiego kształtowania i użytkowania zasobów przyrodniczych, by były w takim stanie, w jakim są potrzebne człowiekowi.

– Człowiekowi na pewno potrzebne jest to, by te wszystkie gatunki występowały (…). Trzeba rozpocząć dyskusję, w jaki sposób w Unii Europejskiej mamy zacząć działać zgodnie z tym, co UE ma wpisane w swoje hasła: ochrona bioróżnorodności, regeneracja układów przyrodniczych, zrównoważony rozwój, użytkowanie zasobów przyrodniczych dla dobra człowieka, a więc czynienia ziemi poddaną. Nie hasła ideologiczne, nie hasła, że człowiek jest największym wrogiem zasobów przyrodniczych i trzeba chronić zasoby przyrodnicze przed człowiekiem, tylko odwrotnie: człowiek jest podmiotem zrównoważonego rozwoju, który ma obowiązek użytkować zasoby przyrodnicze dla dobra człowieka i dla dobra przyrody –  oznajmił polityk.

Cała rozmowa z prof. Janem Szyszko dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj