[TYLKO U NAS] Min. A. Fotyga o Marcinie P.: Miał za sobą przeszłość, która nakazywała, aby go natychmiast skreślić ze składu zarządu

Miał za sobą przeszłość, która nakazywała, aby go natychmiast skreślić w sądzie rejestrowym ze składu zarządu. Służby, które miały taką informację z dużym wyprzedzeniem, działały opieszale i dopiero podjęły pewne działania, jak wiem, tuż przed upadkiem całej grupy – stwierdziła europoseł Anna Fotyga w „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam.

Była minister spraw  zagranicznych Anna Fotyga skomentowała udostępniony wczoraj przez komisję badającą Amber Gold raport z jej prac.

– Znam jego główne tezy, o których mówiła pani przewodnicząca Małgorzata Wassermann. Mowa jest o tym, że Marcin P. był słupem, ale jest też mowa, że pełnił istotną funkcję, taką spinającą, to znaczy wszystkie elementy całego imperium on jeden trzymał pod kontrolą, a miał za sobą przeszłość, która nakazywała, aby go natychmiast skreślić w sądzie rejestrowym ze składu zarządu. Służby, które miały taką informację z dużym wyprzedzeniem, działały opieszale i dopiero podjęły pewne działania, jak wiem, tuż przed upadkiem całej grupy – powiedziała gość TV Trwam.

Gość „Polskiego punktu widzenia” została zapytana o to, kto jest winny całej tej sytuacji.

– Premier, który koordynował prace wszystkich instytucji. On za to odpowiada politycznie. Wiem, że jest piętnaście dodatkowych zgłoszeń, że wątki, które już zostały zgłoszone do prokuratury, są rozwoje i miejmy nadzieję, że część z tych spraw znajdzie jednak swój finał w sądzie. Ja bym chciała, żeby jednak w związku z tą aferą opinia publiczna usłyszała jakieś konkretne zarzuty, bo w zasadzie wszyscy wiemy, że to, co się działo w Gdańsku, ten obraz, który wszyscy pamiętamy – samolotu ciągniętego na sznurku przez czołowych polityków Platformy Obywatelskiej, dość wstrząsający obraz – powoduje, że chcielibyśmy, żeby wreszcie usłyszeć jakieś konkrety – stwierdziła minister Anna Fotyga.

Polityk skomentowała także atak na ambasadora Marka Magierowskiego.

– To jest absolutnie wyjątkowa sytuacja. Oczywiście zdarzają się ataki terrorystyczne i to takie, że giną w nich ludzie, ale to są sprawy terroryzmu bądź wojenne i na ogół stanowią przedmiot wielkiej troski całego świata. Atak na ambasadora w normalnej sytuacji ulicznej to jest coś niewyobrażalnego, po prostu skandalicznego. Ja wiem, że istotne instytucje i przedstawiciele władz Izraela potępili tę sytuację, że sprawca został aresztowany, ale ja liczę na to, że zostanie ukarany, bo prawdę powiedziawszy, to jest obecnie w Izraelu potrzebne, bo panujący tam nastrój jest bardzo antypolski – powiedziała gość TV Trwam.

RIRM

drukuj