fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] M. Horała: Donald Tusk nie nadzorował pracy ministrów

Donald Tusk nie bardzo nadzorował swoich, a nawet nie robił tego w ogóle. Spytany, na jakiej podstawie wybrał na ministra pana Rostowskiego, powiedział, że podpowiedziała mu to intuicja. Sam pan Rostowski stwierdził podczas przesłuchania, że nie znał się na podatkach – powiedział w „Polskim punkcie widzenia” na antenie Telewizji Trwam poseł PiS Marcin Horała, przewodniczący komisji śledczej ds. VAT. Odniósł się w ten sposób do przesłuchania byłego premiera Donalda Tuska w sprawie wyłudzeń VAT.

Przed komisją śledczą ds. VAT stanął wczoraj były premier Donald Tusk

– W sprawie samych wyłudzeń komisja dowiedziała się niewiele, natomiast całkiem sporo w sprawie stanu świadomości działań ówczesnego premiera. W skrócie: pan premier Donald Tusk nie zauważył w ogóle problemu – wskazał Marcin Horała.

Bo jak mówił Donald Tusk w czasie przesłuchania, problem wyłudzeń VAT istnieje nie tylko w Polsce, ale wielu krajach UE.

– To znaczy, że pan premier Tusk nie zna raportów przygotowywanych dla KE. Z nich jasno wynika, że tylko w Polsce luka VAT-owska tak znacznie wzrosła. Luka jest wszędzie, oszustwa są zawsze, ale w Polsce było takie zjawisko, że po zmianie rządu w 2007 roku ona zaczęła gwałtownie rosnąć – podkreślił poseł PiS.

Luka zaczęła się zmniejszać od 2015 roku, kiedy rozwiązania w tej sprawie zaczął wdrażać nowy rząd Zjednoczonej Prawicy.

– Żeby zupełnie ukrócić ten proceder, trzeba byłoby zupełnie wywrócić to, czym jest obecnie podatek VAT w UE. Ten podstawowy mechanizm oczyszczania z VAT-u towaru przy przejściu przez granice wewnątrz Wspólnoty powoduje, że ten VAT, który już wcześniej był naliczony w danym kraju, musi być zwrócony. To zawsze tworzy pokusę, żeby sprawić wrażenie w urzędzie, że on już został naliczony. Ale nasz rząd pokazuje, że można zminimalizować to zjawisko – zaznaczył.

W czasie gdy premierem był Donald Tusk rozwiązań, by lukę zmniejszać, nie wprowadzano.

– Takich uszczelnień w czasie kiedy Donald Tusk był premierem, nie było w ogóle. Były działania punktowe, na przykład odwrócony VAT. Nie mówię, że tak było, ale wyglądałoby to tak, jakby ktoś chciał dać czas przestępcom na dostosowywanie się do zmian – powiedział przewodniczący komisji śledczej ds. VAT.

Były premier wskazał bowiem, że w zakresie walki z wyłudzeniami ufał swoim ministrom.

– Nie za bardzo ich nadzorował, a nawet w ogóle. Spytany, na jakiej podstawie wybrał na ministra pana Rostowskiego powiedział, że podpowiedziała mu to intuicja. Sam pan Rostowski stwierdził podczas przesłuchania, że nie znał się na podatkach i akurat tu można mu uwierzyć, bo widać, że w ogóle się nie znał – dodał Marcin Horała.

RIRM

drukuj