fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Ks. prof. W. Cisło: Największymi ofiarami wojny są zawsze najsłabsi

Największymi ofiarami wojny są zawsze najsłabsi czyli dzieci, kobiety i starcy. Widzimy to chociażby będąc w Iraku czy Syrii, że tak jest naprawdę. Na wybrzeżu Libii mamy handel kobietami, mamy sprzedaż młodych ludzi na organy, czyli mordowanie ich. Mamy licytacje ludźmi – mówił ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Ks. prof. Waldemar Cisło zauważył, że problem wojny dotyka ludzi także w takich krajach jak Uganda.

Mamy licytacje ludźmi. Pamiętam jak byliśmy w Ugandzie, gdzie miejscowy ks. biskup opowiadał nam, że wtargnięto do Niższego Seminarium Duchownego i porwano kilkunastu kleryków, zaciągnięto ich do lasu i w ciągu godziny już nie można było żadnego z nich znaleźć. Ten ks. biskup pojechał w ślad za nimi i jeszcze udało mu się tylko 5 z tych porwanych kleryków odzyskać, płacąc naprawdę potężne sumy pieniędzy, na tamte warunki, za nich. Jednym z tych kleryków rozmawialiśmy, to był chłopak, który miał dopiero 14 lat – powiedział gość Radia Maryja.

Trudna sytuacja dla ludności panuje także w Egipcie.

– W takich krajach jak Egipt, mówimy tutaj o młodych Koptyjkach, młodych dziewczętach egipskich, które należą czy to do Kościoła katolickiego czy prawosławnego, więc są często porywane i wydawane na siłę za mąż. Potem robi im się kompromitujące zdjęcia i jeśli ucieknie to zostanie to wszystko opublikowane w internecie. Ta dziewczyna jest przez całe życie niewolnicą takiej sytuacji, bo już nie ma drogi powrotu do domu i musi przebywać z tymi, którzy są jej oprawcami – podkreślił kapłan.

Masowe porwania kobiet mają miejsce również w Pakistanie.

– Podobna sytuacja ma niestety też miejsce chociażby w takim kraju jak Pakistan. Rocznie około 800 dziewcząt właśnie jest tam porywanych i wydawanych na siłę za muzułmanów. To jest całe spektrum problemów, z którymi ci młodzi ludzie się stykają. Do tego jeszcze dodajmy, jak słyszymy, przez wiele lat np. małe dzieci są kupowane również tam, wśród tych różnych handlarzy ludźmi i są sprzedawane do takich krajów jak Arabia Saudyjska czy inne – mówił gość „Aktualności dnia”.

Ks. prof. Waldemar Cisło zauważył, że wojna to dochodowy biznes dla mocarstw.

– Pamiętajmy o tym, że wojna to jest niestety potężny biznes. To handel bronią, a broń jest strasznie droga, ale na broń się zawsze znajdują pieniądze. Pamiętamy, jako taki przykład, atak bronią chemiczną. Amerykanie bombardowali niektóre cele w Syrii, Rosjanie użyli swoich systemów antyrakietowych i wszyscy byli zadowoleni, bo Rosjanie pokazali, jaką mają dobrą broń i pewnie dostali na nią bardzo dużo zamówień. To są systemy antyrakietowe, które zniszczyły prawie 80 proc. amerykańskich rakiet. To są poligony doświadczalne, miliardy dolarów idzie przecież na to – stwierdził kapłan.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem ks. prof. Waldemara Cisło można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj