fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. dr hab. D. Oko: Dla chrześcijan rodzina jest święta i pochodzi z niej dobro, dla marksistów rodzina jest siedliskiem zła

Dla nas rodzina jest święta; z niej pochodzi samo dobro, natomiast dla neomarksistów i marksistów rodzina jest siedliskiem samego zła – powiedział w poniedziałkowym programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam ks. dr hab. Dariusz Oko, prof. Uniwersytetu Papieskiego św. Jana Pawła II w Krakowie.

W 1968 r. nastąpił początek rewolucji antropologicznej. Ten rok był bardzo burzliwy i przełomowy zarówno w życiu Kościoła, jak i świata.

W Krakowie odbyła się konferencja poświęcona temu tematowi, którą zorganizował Uniwersytet Papieski. W tym roku mija 50 lat od rewolucji w 1968 r. Organizacją konferencji zajmował się dziekan wydziału ks. prof. Jarosław Jagiełło, a wprowadzenie wygłosił kanclerz ks. abp Marek Jędraszewski.

Staraliśmy się lepiej zrozumieć, co stało się 50 lat temu i jakie to ma konsekwencje dla nas dzisiaj. W dużym stopniu to, z czym dzisiaj się zmagamy, jest konsekwencją tamtych wydarzeń. To był taki punkt węzłowy, kiedy szczególnie do głosu dochodziły procesy, jakie miały już miejsce od wielu lat w Europie i ten wybuch miał wpłynąć na to, co działo się potem, co dzieje się dzisiaj – zaznaczył ks. dr hab. Dariusz Oko.

Duchowny dodał, iż „to była rewolucja neomarksistowska, czy neobolszewicka. Dzisiaj często w sferze kulturowej mamy do czynienia z marksizmem kulturowym” – mówił.

– Ta rewolucja w dużym stopniu miała swoje źródła w tzw. szkole frankfurckiej, która powstała w Niemczech po I wojnie światowej i była założona wyłącznie przez ateistów i komunistów, ludzi, którzy byli członkami partii komunistycznej albo wszyscy sympatyzowali z partią komunistyczną. To byli filozofowie, socjologowie, psychologowie. Oni byli zawiedzeni w dużym stopniu, że rewolucja komunistyczna nie udała się na zachodzie Europy – podkreślił ks. dr hab. Dariusz Oko.

– Z polskiego punktu widzenia rewolucja 1968 r. wydaje nam się zjawiskiem zachodnim i być może powoli importowanym do nas. My poznaliśmy rewolucję komunistyczną w wydaniu politycznym, represyjnym, narzuconym – zauważył ks. dr hab. Robert Skrzypczak, prof. Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

Ks. dr hab. Dariusz Oko wskazywał, iż  „Reich – podobnie jak Marks i Engels – mówił, że rodzina to jest pierwotna instytucja ucisku, niesprawiedliwości, że w rodzinie rodzi się wszelkie zło”.

– Zauważmy, jakie to jest przeciwieństwo dla chrześcijaństwa. Dla nas jest święta rodzina, z której pochodzi samo dobro, natomiast dla nich – dla neomarksistów i marksistów – rodzina jest siedliskiem samego zła – akcentował ks. dr hab. Dariusz Oko.

Prof. Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie zwrócił uwagę, że rewolucja w 1968 r. „jest kolejnym następstwem, wprowadzania, czy dziania się rewolucji ateistycznej, czyli walki z Bogiem”.

– Rewolucja 1968 r. jest kolejnym następstwem, wprowadzania, czy dziania się rewolucji ateistycznej, czyli walki z Bogiem. To jest kolejny etap tego, co się stało w czasie rewolucji francuskiej, potem bolszewickiej. (…) Dzisiaj z teologicznego punktu widzenia, gdy weźmiemy kontekst Biblii, zobaczymy, że walka o zmiany ludzkiej seksualności – pojmowania ludzkiej seksualności, praktykowanie jej – ma związek z relacją człowieka z Bogiem – zauważył ks. dr hab. Robert Skrzypczak.

RIRM

drukuj