fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] K. Godek: Błędem jest fetowanie sukcesu, ponieważ zabito 30 dzieci mniej niż w zeszłym roku

Fetowanie sukcesu, ponieważ zabito 30 dzieci mniej niż w zeszłym roku jest błędem. Trzeba pamiętać o tym, że liczba aborcji w Polsce pozostaje na tym samym poziomie – to jest 1060 zabitych dzieci w stosunku do 1090 w ubiegłym roku – zaznaczyła Kaja Godek, pełnomocnik projektu „Zatrzymaj aborcję”, w rozmowie w Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Liczba przeprowadzanych aborcji, które dopuszcza polskie prawo, praktycznie nie zmienia się kolejny rok – wskazują obrońcy życia. W 2017 roku w szpitalach publicznych zostało zabitych 1057 nienarodzonych dzieci, rok wcześniej życie straciło 1098 osób. Tak wynika ze sprawozdania z wykonania ustawy o planowaniu rodziny, którą rząd skierował do Sejmu.

Z dokumentu rządu wynika, że aż 1035 nienarodzonych dzieci zginęło, ponieważ lekarze uznali, że są one chore. W 22 przypadkach ciąża zagrażała życiu kobiet. Nie powołano się na trzecią przesłankę.

Media zauważają, że nastąpił nieznaczny spadek liczby dokonywanych aborcji. Jednak Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina podkreśla, że nie ma co świętować sukcesu.

– Fetowanie sukcesu, ponieważ zabito 30 dzieci mniej niż w zeszłym roku jest błędem. Trzeba pamiętać o tym, że liczba aborcji w Polsce pozostaje na tym samym poziomie – to jest 1060 zabitych dzieci w stosunku do 1090 w ubiegłym roku. Program „Za życiem”, który wprowadzono jako substytut ustawy antyaborcyjnej nie zmniejsza w zasadzie liczby aborcji. To był program, który reklamowano jako ochronę socjalną, która spowoduje, że aborcji będzie albo znacznie mniej, albo wręcz całkowicie się ją wyeliminuje. Gdziekolwiek na świecie proponowano zabezpieczenie socjalne przy jednoczesnej dostępności aborcji – zabezpieczenie socjalne zupełnie nie zmniejszało liczby aborcji. Ten program może być skuteczny mniej lub bardziej w obszarze zabezpieczenia rodzin, natomiast jeżeli chodzi o ochronę życia, on się zupełnie nie sprawdza. My potrzebujemy prawnej ochrony życia, potrzebujemy ustawy, która mówi jasno, że nie zabija się dzieci nawet wtedy, kiedy są niepełnosprawne – wskazuje.

W Sejmie leży obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”, który wykreśla z polskiego prawa tzw. przesłankę eugeniczną. Minął ponad rok od pierwszego czytania projektu. Politycy PiS zapewniali, że prace nad projektem ruszą. Okazuje się jednak, że nie ma do tego woli politycznej. Bierność polityków oznacza, że każdego dnia zabijanych jest kolejnych troje dzieci.

Od ponad roku w Trybunale Konstytucyjnym leży też wniosek o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą tzw. przesłanki eugenicznej.  Każdy z nas może przypomnieć sędziom o tej sprawie poprzez podpisanie petycji na stronie twojepetycje.pl.

– Jest to petycja do prezes Juli Przyłębskiej. Dochodzą sygnały, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego chętnie wydaliby już orzeczenie na temat sprzeczności aborcji eugenicznej z konstytucją, ale niestety pani prezes nie wyznacza terminu posiedzenia w tej sprawie. W ocenie wielu obserwatorów może to być symptom tego, że TK nie jest niezależny. Ulega naciskom politycznym, czyli dokładnie takim samym naciskom, które są wywierane na posłów, aby nie bronili życia – mówiła Kaja Godek, pełnomocnik „Zatrzymaj aborcję”.

RIRM

drukuj