[TYLKO U NAS] K. Godek: Odwołanie posiedzenia Komisji Polityki Społecznej to gest lekceważenia wobec dzieci z zespołem Downa, obywateli oraz Episkopatu

Odwołanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny jest gestem lekceważenia wobec dzieci z zespołem Downa w dniu ich święta, dla obywateli, którzy się pod tym projektem podpisali i wobec biskupów, którzy tydzień temu wprost apelowali o to, żeby przyspieszyć prace nad ustawą. Wydanie opinii przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka to jest naprawdę bardzo mały krok do przodu. To Komisja Polityki Społecznej powinna jak najszybciej rozpatrzyć projekt – mówiła w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam Kaja Godek, pełnomocnik inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”.  

Obecnie nie ma żadnych przeszkód formalnych, aby Komisji Polityki Społecznej i Rodziny procedowała nad projektem Zatrzymaj aborcję” – zauważyła Kaja Godek.

– Jedyna opinia, która była wymagana do tego, żeby ten projekt procedować, została wydana w poniedziałek przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. To jest opinia pozytywna. To jest opinia, która została wydana dość dobrym stosunkiem głosów (16 posłów było za, tylko 9 przeciw). W tej chwili, technicznie rzecz biorąc, można by ustawę „Zatrzymaj aborcję” jednego dnia zarekomendować Sejmowi, a drugiego poddać pod głosowanie w drugim czytaniu. Nie byłoby z tym żadnego problemu – wskazała gość „Polskiego punktu widzenia”.

W kontekście Światowego Dnia Zespołu Downa pełnomocnik inicjatywy „Zatrzymaj aborcję” zwróciła uwagę na postępowanie członków sejmowej komisji, która – poprzez odwołanie posiedzenia – przyczynia się w sposób pośredni do zabijania dzieci z zespołem Downa.   

– Zaglądam do internetu, włączam telewizor i tam okazuje się, że wszyscy kochają dzieci z zespołem Downa. (…) I co się dzieje? Komisja Polityki Społecznej i Rodziny, która powinna zająć się zakazem zabijania dzieci z zespołem Downa, odwołuje sobie posiedzenie. Kolejne posiedzenie będzie za trzy tygodnie – to oznacza 70-80 zabitych dzieci w międzyczasie. Jedna trzecia z nich ma zespół Downa. (…) Tak naprawdę do kolejnego posiedzenia komisji można szacować, że 20-30 dzieci z zespołem Downa straci życie. To jest taki „prezent” na dzień zespołu Downa – zaznaczyła.

Projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję” zawiera dosłownie dwa zdania. Gdyby ten projekt przyjęto, spowodowałby to uratowanie 96 proc. dzieci – tłumaczyła członek Fundacji Życie i Rodzina. Komisja Polityki Społecznej i Rodziny szuka jednak wybiegu w celu opóźnienia tej sprawy.

– Najpierw słyszeliśmy, że tego nie będzie przez kolejne sześć miesięcy, bo nie ma tego wpisanego do planu. Potem, kiedy posłowie chcieli złożyć wniosek formalny o uzupełnienie porządku obrad, okazało się, że tego wniosku nie poddano pod głosowanie zupełnie niezgodnie z regulaminem, bo jeżeli pada wniosek, to trzeba wniosek głosować. Albo się wniosek przyjmie, albo oddali. Potem słyszeliśmy, że potrzebne są opinie rządowe. Nie są potrzebne opinie rządowe – była potrzebna opinia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Ona już jest. Teraz (…) pojawił się pomysł, żeby powołać podkomisję ds. zbadania jednego zdania tego projektu. (…) Co ta podkomisja ma badać? Sprawdzać, które dzieci zabijać? A może ta podkomisja będzie badała sformułowania zawarte w ustawie? Może przecinki będzie sprawdzała? – zastanawiała się gość „Polskiego punktu widzenia”.

Dopóki komisja wyraźnie nie zdystansuje się do aborcji eugenicznej, należy uznać, że akceptuje ten proceder za element polityki społecznej państwa – oceniła Kaja Godek.

– Tak naprawdę dopóki Komisja Polityki Społecznej jednoznacznie nie odżegna się od aborcji eugenicznej, to pośrednio znaczy, że uznaje funkcjonowanie w polskim prawie przepisu pozwalającego na zabijanie konkretnej grupy ludzi za element polityki społecznej państwa. To jest wniosek dramatyczny, ale to jest wniosek, do którego tak naprawdę dochodzimy w momencie, kiedy komisja nie chce się jednoznacznie odżegnać od tej praktyki – tłumaczyła.

Posłowie zasiadający w sejmowej Komisji rodziny zapewniają o popieraniu wartości ochrony życia, jednak podczas manifestacji pod Sejmem do protestujących osób przyszedł tylko jeden z nich – wskazała pełnomocnik inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”.

– Większość w tej komisji mają posłowie, którzy jednoznacznie deklarowali przywiązanie do wartości, jaką jest ochrona życia. Trzeba bardzo jasno powiedzieć, że to jest odpowiedzialność polityków, aby zatrzymać rzeź na dzieciach, również na dzieciach z zespołem Downa, która dziś odbywa się w majestacie prawa. (…) [na manifestację pod Sejmem – red.] przyszedł jeden poseł. Tam było kilkadziesiąt osób i przyszedł jeden poseł. Myślę, że to też pokazuje, iż jest lekceważenie tej sprawy – podsumowała członek Fundacji Życie i Rodzina.

RIRM

drukuj