K. Godek: Wystarczy 30 sekund, by uratować życie nienarodzonego dziecka

Napisanie nazwiska, adresu i numeru PESEL zajmuje 30 sekund – to czas, w którym można uratować dziecku życie – mówi Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina. Działaczka pro-life apeluje o podpisanie się pod kolejnym już obywatelskim projektem mającym ograniczyć zabijanie dzieci nienarodzonych.

W projekcie inicjatywy ustawodawczej znajduje się zapis eliminujący tzw. przesłankę eugeniczną.

Obecnie prawo w Polsce dopuszcza tzw. aborcję w trzech przypadkach: gdy według medyków ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety, gdy do zapłodnienia doszło w wyniku gwałtu, bądź gdy lekarze uznają, że dziecko jest chore.

Fundacja Życie i Rodzina domaga się wykreślenia z ustawy właśnie tej trzeciej przesłanki.

– Ten projekt jest bardzo krótki, usuwa jeden punkt z obecnie obowiązującej ustawy, który pozwala zabić dziecko w przypadku podejrzenia niepełnosprawności bądź choroby. Jest to punkt, którego skutki obowiązywania są krytyczne: 96 proc. aborcji odbywa się na jego podstawie. Na 1098 aborcji w 2016 roku 1042 były wykonane właśnie na tej podstawie. Trzeba pamiętać, że są to aborcje najbardziej brutalne, ponieważ wykonuje się je późno – do szóstego miesiąca ciąży, a nawet nie mamy pewności, czy nie później. Ustawa mówi, że takie dziecko można zabić do momentu osiągniecia zdolności do życia poza organizmem matki – informuje Kaja Godek.

Podobny projekt został złożony do Sejmu w 2013 r. Wówczas parlament zdominowany przez posłów Platformy Obywatelskiej i Ruch Palikota odrzucił przepisy.

Komitet inicjatywy obywatelskiej ma trzy miesiące na zebranie 100 tys. podpisów. Formularze, na których można poprzeć akcję znajdują się m.in. na stronach internetowych CitizenGo i Fundacji Życie i Rodzina.

Podpisy można wysyłać do 20 listopada. Następnie, po podliczeniu, trafią one do Sejmu.

RIRM

drukuj