fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] B. Kempa: Polska w wielu miejscach wytycza kurs, jak powinna wyglądać pomoc prześladowanym na tle religijnym

W wielu miejscach to my wytyczamy kurs, jak ta pomoc powinna wyglądać. Zostaje to dostrzegane nie tylko przez Unię Europejską, ale w ostatnim czasie zostało to dostrzeżone również przez Stany Zjednoczone. Zostaliśmy zaproszeni do współrealizacji pięknego programu dla tych, wobec których dokonano ludobójstwa i wobec których trwają prześladowania – mówiła w czwartek podczas modlitwy w intencji rodzin i obrony życia poczętego w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu Beata Kempa, minister w KPRM odpowiedzialna m.in. za sprawy dot. uchodźców i pomocy humanitarnej.

W telefonicznym połączeniu z sanktuarium w Kaliszu Beata Kempa zwróciła uwagę, że sposób, w jaki Polska pomaga prześladowanym grupom religijnym, został dostrzeżony m.in. przez UE oraz USA.

– W wielu miejscach to my wytyczamy kurs, jak ta pomoc powinna wyglądać. Zostaje to dostrzegane nie tylko przez Unię Europejską, ale w ostatnim czasie zostało to dostrzeżone również przez Stany Zjednoczone. Zostaliśmy zaproszeni do współrealizacji pięknego programu dla tych, wobec których dokonano ludobójstwa i wobec których trwają prześladowania, czyli trzeba tutaj mówić o chrześcijanach, jazydach, a także kilku innych grupach religijnych, które doznają tego typu cierpień – tłumaczyła polityk.

Stany Zjednoczone nazwały to, co stało się z chrześcijanami w Iraku i Syrii, ludobójstwem – podkreśliła minister odpowiedzialna m.in. za sprawy dotyczące pomocy humanitarnej.

– To Amerykanie nazwali to, co się stało w Iraku, co się stało w Syrii z chrześcijanami – gdzie przed wojną było ich w jednym i w drugim kraju po 1,5 mln, a teraz zostało odpowiednio 400 tys. i 500 tys. chrześcijan – oni nazwali to w odpowiednim dokumencie kongresu teraz, kiedy rządzi pan prezydent Trump, ludobójstwem. To słowo, które nie potrafi przejść przez gardło w wielu krajach UE, tam przeszło. Ale to nie tylko słowa, bo przede wszystkim stworzyli program zwalczania ludobójstwa i prześladowań. Do realizacji tego programu dla chrześcijan, dla jazydów, zostaliśmy zaproszeni – zauważyła.

Polska wspiera działania medyczne, działania edukacyjne, ale przede wszystkim rodziny – wskazała Beata Kempa.

 – Zwróciliśmy uwagę, że pierwsze, co muszą mieć rodziny, to dach nad głową. Wysłaliśmy 500 domów na stulecie odzyskani niepodległości, takich tymczasowych, dla 500 rodzin. To są liczne rodziny. Minimum 3 tys. ludzi dzięki Polakom ma schronienie. Chcę też powiedzieć, że inne organizacje odbudowują domy – w Dolinie Niniwy, polskie organizacje, dzięki waszym środkom, czyli przede wszystkim rodzina, wsparcie dla matek z dziećmi – akcentowała.

Poprzez wszystkie podejmowane działania pokazujemy prześladowanym ludziom, że o nich nie zapomnieliśmy – wyjaśniła polityk.

– Przede wszystkim dajemy tym ludziom nadzieję, tzn. pokazujemy, że my o nich nie zapomnieliśmy, że po tej traumie wojny są tacy ludzie, którzy tam docierają i często niosą tą podstawową pomoc, a nawet taką dalszą, jak budowanie miejsca pracy, zbudowanie zagrody, w których jazydki mogą hodować zwierzęta. To wszystko pokazuje, że my dajemy im nadzieję i pokazujemy, że o nich nie zapomnieliśmy jako chrześcijanie, że o nich pamiętamy. To już jest bardzo dużo. Chcę powiedzieć, że oni nam bardzo za to dziękują – mówiła minister odpowiedzialna m.in. za sprawy dotyczące pomocy humanitarnej.

Transmisję modlitwy w intencji rodzin i obrony życia poczętego z Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu przeprowadziły TV Trwam i Radio Maryja.

RIRM

drukuj