fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Anna Schmidt-Rodziewicz: W Kazachstanie bardzo widoczny jest duch polskości

W Kazachstanie bardzo widoczna jest miłość do Polski, także wśród młodego pokolenia. Repatrianci pytają, kiedy będą mogli przyjechać do swojej Ojczyzny – podkreśliła pos. Anna Schmidt-Rodziewicz, przewodnicząca sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.  

W Kazachstanie trwa wizyta posłów z Komisji Łączności z Polakami za Granicą u mieszkających tam Polaków. Anna Schmidt-Rodziewicz zaznaczyła, że jej członkowie pojechali tam na miejsce, by sprawdzić, jak przebiega proces repatriacji. Członkowie komisji chcą także zapoznać się z potrzebami naszych rodaków i usłyszeć, jakie mają oczekiwania.

Poseł przypomniała, że państwo polskie gwarantuje do 25 tys. zł jednorazowej zapomogi dla każdego repatrianta, jak również dla członków jego rodziny.

– Jeśli przyjedzie do Polski czteroosobowa rodzina, to otrzyma 100 tys. zł oraz 25 tys. zł dodatkowo na rodzinę. 125 tys. zł to ogromna pomoc finansowa. Oprócz tego pomoc w nauce języka, opieka psychologa, ale też zapewniona opieka dla osób, które do dwóch lat zupełnie sobie nie poradzą z procesem repatriacji, a więc kompletnie nie znają języka polskiego czy osoby starsze. Jeśli takie osoby nie są przygotowane na przyjazd do Polski, nie mają zapewnionego mieszkania (…), będą mogły trafić do ośrodków adaptacyjnych, gdzie przez okres sześciu miesięcy przygotują się, w sensie lokalowym, do życia w Polsce – tłumaczyła pos. Anna Schmidt-Rodziewicz.

Taki ośrodek działa już w Domu Polonii w Pułtusku. W najbliższym czasie mają zostać uruchomione dwa kolejne budynki mieszkalne dla repatriantów.

– Pada mnóstwo pytań ze strony kandydatów na repatriantów np. kiedy będą mogli przyjechać (…). W tej chwili w Pułtusku przebywa spora grupa i na chwilę obecną jest ograniczenie możliwości przyjazdu kolejnych repatriantów, dlatego polski rząd będzie otwierał kolejne takie ośrodki – dodała.

Członkowie Komisji Łączności z Polakami za Granicą przemierzają cały Kazachstan. Byli już m.in. w Karagandzie, polskiej wsi Pierwomajka czy w Astanie.

– Wszędzie, gdzie docieramy, widzimy się na otwartych spotkaniach nie tylko z przedstawicielami polskich organizacji, ale przede wszystkim ze zwykłymi ludźmi, którzy przychodzą w nadziei na to, że Polska umożliwi im powrót do kraju, przyjazd, osiedlenie się i zapewni im opiekę – akcentowała parlamentarzystka.

Anna Schmidt-Rodziewicz wskazała, iż w Kazachstanie bardzo widoczna jest miłość do Polski, także wśród młodego pokolenia.

– Dzisiaj byliśmy na zakończeniu roku w jednej z polskich szkół w Karagandzie wśród młodzieży, która przedstawiła wzruszający program artystyczny, zatańczono Poloneza, Mazurka (…). Byli wśród nich młodzi ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z Polską, ale zostali zauroczeni miłością do Polski, chcą przyjechać do Polski studiować, pięknie władają językiem polskim. Duch polskości jest obecny także wśród Kazachów – oznajmiła przewodnicząca sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Polityk powiedziała, że na spotkaniach z repatriantami potomkowie zesłańców opowiadają wzruszające historie. Przytoczyła jedną z nich – o ocaleniu polskich zesłańców od śmierci głodowej.

– Jutro jedziemy do miejscowości Oziornoje. To miejscowość poświęcona przez naszego Papieża-Polaka, o której prymas Polski ks. kard. Józef Glemp powiedział, że jest to druga Jasna Góra, drugie Medjugorie czy druga Fatima – to miejsce uświęcone, wyjątkowe w Kazachstanie. Miejscowa ludność opowiada o cudzie, jaki miał tu miejsce w 1941 r., kiedy Polacy zesłani na te ziemie umierali z głodu. Modlili się wtedy do Matki Bożej i stał się cud. Po roztopach szybko przyszła wiosna i powstało jezioro, które zostało zarybione (…). W 1955 r. to jezioro wyschło. Dziś stoi tam figura Matki Bożej poświęcona przez św. Jana Pawła II, do której przybywają pielgrzymki – mówiła rozmówczyni Radia Maryja.

Zesłańcy w hołdzie za cudowne ocalenie od głodu wybudowali w Oziernoje kościół. Pierwszym proboszczem parafii Matki Bożej Królowej Pokoju był ks. Tomasz Peta, obecny metropolita Astany.

Przewodnicząca komisji zwróciła również uwagę, iż nieoceniony jest wkład polskich misjonarzy w Kazachstanie, którzy m.in. tworzą szkółki niedzielne, gdzie dzieci i młodzież mogą uczyć się języka polskiego oraz dostawać bieżącą pomoc.

Cała rozmowa z poseł Anną Schmidt-Rodziewicz dostępna jest [tutaj].

RIRM

drukuj