[TYLKO U NAS] A. Macierewicz: Zastanawiam się, skąd wzięły się środowiska, które powołując się na formację narodową – są prorosyjskie, a nawet proputinowskie

„Polska jest skazana na podział między Niemcy i Rosję” – to mówią ideologowie Putina i do tego prowadzi sojusz „Gazety Wyborczej” ze skrajnymi, drobnymi odłamami powołującymi się na formację narodową podkreślił Antoni Macierewicz, były szef MON, w cotygodniowym felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam i Radia Maryja.

Antoni Macierewicz zaznaczył na wstępie, że zastanawia się, skąd wzięły się środowiska, które powołując się na formację narodową, są tak zdecydowanie prorosyjskie, a nawet proputinowskie.

– W tradycji polskiego ruchu narodowego w istocie – z jednym wyjątkiem -nie było nigdy opcji prorosyjskiej. Owszem, Roman Dmowski rozważając sytuację geopolityczną i różnorodne uwarunkowania niezbędne do odzyskania najpierw jedności ziem polskich, a dzięki sile tej jedności odzyskania niepodległości, uważał, że jest możliwy taktyczny sojusz z caratem w tym momencie, kiedy carat stał się częścią koalicji antyniemieckiej. W myśli geopolitycznej Romana Dmowskiego to Niemcy byli największym, głównym inspiratorem rozbiorów, a później także głównym czynnikiem, który decydował o tym, że Polska nie może odzyskać niepodległości. Czynnikiem, który zagrażał Polsce i był najważniejszym wrogiem, którego rozbicie warunkowało odzyskanie niepodległości. Oczywiście, ten najwybitniejszy z polskich polityków, Europejczyków, nigdy nie był prorosyjski! Nigdy także Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne nie było prorosyjskie! – akcentował polityk.

Były minister obrony narodowej zwrócił uwagę na wspomniany wyjątek. Po 1956 r. wśród emigracji coraz większe wpływy zaczął uzyskiwać odłam pod kierownictwem Jędrzeja Giertycha.

– Rzeczywiście ten odłam był prorosyjski. W 90. latach zaczął odbudowywać stronnictwo narodowe właśnie jako formację prorosyjską, ale nigdy nie zdominował polskiego ruchu narodowego – przypomniał.

Felietonista TV Trwam i Radia Maryja zaznaczył, że w Polsce są obecnie dwa środowiska przeciwne polskim związkom ze Stanami Zjednoczonymi.

– Są najbardziej przeciwne temu układowi geopolitycznemu, który daje nam największe szanse na utrwalenie niepodległości, odbudowę siły państwa, siły gospodarki i siły wojska polskiego. To jest „Gazeta Wyborcza” i drobne odłamy środowisk, które powołują się na bycie narodowymi – mówił poseł.

Antoni Macierewicz wyjaśnił, co jest czynnikiem łączącym obie te formacje.

– Roman Giertych. To jest zupełnie oczywiste. Wielu wydawało się od jakiegoś czasu, że Roman Giertych jest człowiekiem, który zupełnie stracił swoje podłoże ideowe, który stracił swój kompas i racjonalność działania. Jego zaangażowanie po stronie Platformy Obywatelskiej i „Gazety Wyborczej” wydawałoby się być absurdalne. Absurdalne zdawałoby się, że Adam Michnik i pan Schetyna wyciągają do niego rękę. Nie. To nie jest absurdalne. Oba te środowiska łączy niechęć do Stanów Zjednoczonych. Oba te środowiska są skrajnie antyamerykańskie. Oba te środowiska są proputinowskie nawet wtedy, gdy są świadome, że dla Putina Polska jest obiektem do zniszczenia (…). „Polska jest skazana na podział między Niemcy i Rosję” – to mówią ideologowie Putina i do tego prowadzi sojusz „Gazety Wyborczej” ze skrajnymi, drobnymi odłamami powołującymi się na formację narodową – podsumował były szef MON.

RIRM

drukuj