fot. PAP/EPA

Trwa dwudniowy szczyt Unii Europejskiej

W Brukseli trwa dwudniowy szczyt Unii Europejskiej. Głównym tematem pierwszego dnia rozmów był Brexit. Unijni przywódcy dyskutowali także nad wieloletnim budżetem Wspólnoty oraz konfliktem rosyjsko-ukraińskim.

Premier Mateusz Morawiecki bierze udział w dwudniowym szczycie Unii Europejskiej. Swoją wizytę w Brukseli rozpoczął od spotkania Grupy Wyszehradzkiej: Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier.

– Grupa Wyszehradzka utrzymuje bardzo spójne stanowisko w bardzo wielu sprawach, w tym również w tych, które dyskutujemy dzisiaj, czyli wieloletnie ramy finansowe, Brexit czy ewentualny budżet dla strefy euro – mówił szef rządu polskiego.

To właśnie wystąpienie Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty jest kluczowym tematem unijnego szczytu.

– Polska stara się łagodzić stanowiska, sugerować naszym partnerom, żeby wypracowywali jak najbardziej kreatywne rozwiązania – powiedział Mateusz Morawiecki.

Dalsze negocjacje nie są jednak możliwe – takie stanowisko przedstawił szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

– Rada Europejska potwierdza swoje konkluzje z 25 listopada 2018 r., w których zatwierdziła porozumienie w sprawie wycofania i zatwierdziła deklarację polityczną. Unia Europejska popiera to porozumienie i zamierza kontynuować jego ratyfikację. Nie jest ona otwarta do renegocjacji – ocenił szef RE.

Jeżeli brytyjski parlament ostatecznie nie zatwierdzi porozumienia z Unią Europejską – Wielka Brytania może opuścić Wspólnotę bez żadnej umowy.

– Chcemy, aby nasi brytyjscy przyjaciele za cztery tygodnie dali nam znać, czego się spodziewają. Obecnie bierzemy udział w debacie, która czasami jest mglista i nieprecyzyjna. Chciałbym zobaczyć pewne zdecydowane wyjaśnienia w tej kwestii. Ponieważ nie wiemy, jaka będzie reakcja państw członkowskich, Komisja Europejska opublikuje 19 grudnia informacje w sprawie przygotowań do scenariusza Brexit bez porozumienia – zaznaczył przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Unijni przywódcy doszli jednak już do wstępnego porozumienia w sprawie wieloletniego budżetu.

– Stawiamy przede wszystkim na jakość, a ten termin, który został zaproponowany, czyli jesień przyszłego roku, uważamy delikatnie mówiąc za bardziej realistyczny niż ten dotychczasowy, a więc jest on w zgodzie z naszym poglądem na tę sprawę – wskazał premier Polski.

Kolejnym tematem szczytu w Brukseli była agresja Rosji na Ukrainę oraz wydarzenia na morzu Azowskim sprzed kilku tygodni. Rada Europejska przedłużyła sankcje gospodarcze wobec Rosji oraz zażądała wydania ukraińskich marynarzy oraz okrętów.

– Chcemy oczywiście zaznaczyć bardzo mocno to, że doszło tam do naruszenia nie tylko prawa międzynarodowego, ale również do absolutnie niedopuszczalnych zachowań ze strony rosyjskiej – mówił Mateusz Morawiecki.

Sankcje tylko przedłużono, a nie nałożono nowe. Nieoficjalnie mówi się, że przeciwko takiemu rozwiązaniu głosowały Niemcy, Francja, Włochy, Bułgaria oraz Węgry. Podczas dzisiejszych obrad unijni przywódcy przyjmą konkluzje w sprawie jednolitego rynku, zmian klimatycznych, dezinformacji oraz walki z rasizmem i ksenofobią.

TV Trwam News/RIRM

drukuj