PAP/Radek Pietruszka

Totalna opozycja domaga się komisji śledczej ds. KNF. PiS: nie jest potrzebna

Termin publikacji nagrania z byłym już szefem KNF, który miał składać ofertę korupcyjną, budzi duże wątpliwości. Sprawę bada prokuratura i CBA. Platforma Obywatelska i Nowoczesna domagają się komisji śledczej. PiS odpowiada: komisja nie jest potrzebna, ponieważ państwowe instytucje zareagowały właściwie.

Bohater ujawnionych nagrań, Marek Chrzanowski, wrócił dziś rano do Polski. Wczoraj premier przyjął jego dymisję z funkcji szefa KNF. Wkrótce rozpocznie się procedura powołania nowego szefa Komisji.

– Ważne jest, aby ta ważna instytucja była stabilna, żeby nie zostało podkopane zaufanie do niej – mówi minister Michał Dworczyk.

Wczoraj premier zwołał specjalne spotkanie w sprawie afery. Uczestniczył w nimi minister sprawiedliwości oraz szefowie służb.

– Zrelacjonowaliśmy działania, które zostały podjęte i te, które są przed nami – wyjaśnia minister Zbigniew Ziobro.

Ujawnione nagrania nie przesądzają o winie Chrzanowskiego. Jednak do tej rozmowy nigdy nie powinno dojść – mówi ekonomista dr Marian Szołucha,

– Nigdy nie powinno dojść do rozmowy szefa nadzoru nad rynkiem finansowym i z przewodniczącym rady nadzorczej i właścicielem jednego z większych banków, który jest zresztą w pewnym sensie w sporze z KNF – zaznacza dr Marian Szołucha.

Były szef KNF miał według „Gazety Wyborczej” zażądać od Leszka Czarneckiego 40 mln złotych za przychylność w sprawie jego instytucji finansowych zmagających się z problemami. Do spotkania miało dojść w marcu.

– Gdyby sprawa ujrzała światło dzienne w marcu tego roku to przypuszczam, że dzisiaj w listopadzie na wiele pytań znalibyśmy odpowiedzi – wskazuje rzecznik PiS Beata Mazurek.

Od czerwca do września komisja kontrolowała Idea Bank należący do Czarneckiego. Wykazała, że instytucja złamała prawo. Bank miał czas na odniesienie się do zarzutów do 7 listopada. Tego samego dnia miliarder zawiadomił prokuraturę o rzekomej ofercie korupcyjnej. Wczoraj o nagraniach napisała „Gazeta Wyborcza”. Sprawą bez żadnej zwłoki zajęli się śledczy – zapewnia minister Zbigniew Ziobro.

– My nie tylko uruchomiliśmy to śledztwo, ale już w tym tygodniu staramy się i prowadzimy rozmowy z pełnomocnikiem pana Czarneckiego, abyśmy mogli go przesłuchać – podkreśla Zbigniew Ziobro.

Prokuratorzy pracują z CBA, które weszło dziś do KNF zabezpieczyć dowody.

– Są to protokoły i nagrania posiedzeń KNF dotyczące postępowania naprawczego Getin Banku, aktualizacji tego programu naprawczego, a także ochrony kapitału Getin Banku oraz posiedzeń KNF dotyczących sytuacji w idea banku SA – tłumaczy rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Śledczy wciąż nie mają jednak oryginału nagrania z podsłuchanej rozmowy.

– Te dowody są niezbędne do intensywnego i szybkiego prowadzenia śledztwa – tłumaczy Zbigniew Ziobro.  

Miliarder Leszek Czarnecki w całej sprawie kreuje się na ofiarę. Jednak jego przeszłość nie jest jednoznaczna.

–  Sprawa frankowa, afera polisolokat i GetbBack, który był spółką wyrosłą ze stajni Leszka Czarneckiego są biznesy finansowe tego pana, który w wieku 18 lat został zarejestrowany jako tajny współpracownik SB – zwraca uwagę dr Marian Szołucha.

Wczoraj Idea Bank – należący do Czarneckiego – znalazł się na liście ostrzeżeń publicznych KNF. Bank sprzedawał bez zezwolenia szkodliwe instrumenty finansowe powiązane z GetBack. Zajmowały się tym też inne instytucje należące do miliardera.

– Przez te malwersacje tysiące Polaków utraciło oszczędności swojego życia. Tam jest wiele starszych osób, które oszczędzały na mieszkania dla swoich wnuków. Są nawet sytuacje, że osoby oszczędzały na operację, a teraz pozostały z niczym – wskazuje Rafał Momot ze Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack.

Totalna opozycja domaga się powołania komisji śledczej i zwołania specjalnego posiedzenia Sejmu w sprawie afery.

– My nie pozwolimy na to, aby największa afera, która wybuchła w III RP pod patronatem PiS-u, została zamieciona pod dywan – zapewnia Sławomir Neumann z PO.

Komisja nie jest potrzebna, bo instytucje państwa zareagowały właściwie– przekonuje wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek.

– Sprawy nie zamiatamy pod dywan, tylko wyjaśniamy ją możliwie najszybciej, jak się da – podkreśla Beata Mazurek.

Po wybuchu afery związanej z KNF banki Leszka Czarneckiego zanotowały na giełdzie duże spadki, a agencja Fitch obniżyła rating Getin Noble Banku.

TV Trwam News/RIRM

drukuj