fot. PAP/Grzegorz Momot

Tatry: pracowity weekend ratowników TOPR

Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w niedzielę bezpiecznie sprowadzili dwójkę turystów z Małego Kościelca, a w sobotę przy pomocy śmigłowca sprowadzili do Zakopanego piątkę turystów z Ukrainy.

„Poszkodowani turyści nie doznali poważniejszych obrażeń” – powiedział PAP ratownik dyżurny.

W sobotę na najwyższy szczyt Polski – Rysy wybrała się grupa pięciu Ukraińców. Turyści, idąc na szczyt, byli związani jedną liną. Najprawdopodobniej jeden z Ukraińców pośliznął się na śniegu i pociągnął za sobą resztę osób. Spadali oni około 700 metrów po śniegu. Na szczęście nie doznali groźnych obrażeń. Wezwani na pomoc ratownicy TOPR na pokładzie śmigłowca przetransportowali poszkodowanych do zakopiańskiego szpitala. Według relacji ratowników, turyści nie dysponowali pełnym zimowym wyposażeniem górskim.

W niedzielę natomiast pomocy potrzebowała dwójka turystów na Małym Kościelcu. Poszkodowani nieznający dokładnie przebiegu szlaku, weszli w trudny teren i nie potrafi samodzielnie zejść na dół. Poprosili o pomoc ratowników TOPR, którzy pieszo wyruszyli ze schroniska w Dolinie Gąsienicowej na pomoc poszkodowanym.

Jak informują służby Tatrzańskiego Parku Narodowego, powyżej górnej granicy lasu, zwłaszcza w miejscach zacienionych, utrzymuje się jeszcze śnieg. Wejście w taki teren bez odpowiedniego sprzętu grozi niebezpiecznym poślizgnięciem i upadkiem z dużej wysokości. Wybierając się w szczytowe partie gór, na wyposażeniu warto mieć raki, czekan oraz kask.

PAP/RIRM

drukuj