fot. twitter.com

Szef rosyjskiej dyplomacji: D. Trump zaprosił W. Putina do Białego Domu

Prezydent USA Donald Trump zaprosił w niedawnej rozmowie telefonicznej prezydenta Rosji Władimira Putina do Waszyngtonu. Taką informację przekazał szef rosyjskiej dyplomacji. Siergiej Ławrow zapewnia też, że prezydenci Rosji i USA nie dopuszczą do zbrojnej konfrontacji między obydwoma krajami.

Po niedawnym zaostrzeniu sytuacji w Syrii pojawiały się obawy, czy nie dojdzie tam do zbrojnej konfrontacji Rosji i USA oraz rozszerzenia konfliktu na skalę globalną. Prezydent USA Donald Trump podtrzymał jednak chęć wycofania amerykańskich wojsk z Syrii. Natomiast szef rosyjskiej dyplomacji zapewnia, że Władimir Putin i Donald Trump nie dopuszczą do zbrojnej konfrontacji między krajami. Informuje też, że Donald Trump zaprosił Władimira Putina do Waszyngtonu.

To nie jest tajemnicą, że prezydent USA w rozmowie telefonicznej złożył takie zaproszenie. Powiedział, że chętnie zobaczy Putina w Białym Domu, i że byłby rad, gdyby mógł udać się z rewizytą do Rosji – powiedział Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji.

To zaproszenie wpisuje się w niekonwencjonalny sposób prowadzenia polityki przez amerykańskiego przywódcę – mówił politolog dr Tomasz Matras.

Widzimy, że prezydent Donald Trump w polityce zagranicznej nie ulega schematom – zaznaczył dr Tomasz Matras.

Rosyjski minister spraw zagranicznych wskazał też, że po amerykańskich nalotach na Syrię nie spoczywa już na Rosji moralny obowiązek, by nie dostarczać systemów przeciwlotniczych S-300 wojskom prezydenta Syrii Baszara el-Asada.

Obiecaliśmy tego nie robić około 10 lat temu na prośbę naszych partnerów; wzięliśmy pod uwagę ich argument, że mogłoby to doprowadzić do destabilizacji sytuacji – podkreślił Siergiej Ławrow.

Kilka dni temu prezydent USA Donald Trump zablokował nałożenie nowych sankcji na Rosję za wspieranie prezydenta Syrii Baszara el-Asada, choć wcześniej zapowiedziała je ambasador USA przy ONZ Nikki Haley. Amerykański przywódca twierdzi, że i tak jest stanowczy wobec Kremla.

Nie było nikogo twardszego w stosunkach z Rosją niż prezydent Donald Trump. Dla mediów, nie zależnie co bym zrobił, to i tak nie będzie zbyt stanowcze, bo taka jest ich narracja. Rosja może jednak potwierdzić, że nie było nikogo twardszego od Donalda Trumpa. Narzucimy na Rosję sankcje od razu, gdy na nie zasłuży – mówił Donald Trump.

Prof. Mieczysław Ryba wskazał, że USA chcą zniwelować imperialne zapędy Putina i zepchnąć Rosję do roli mocarstwa drugiej kategorii, które będzie musiało respektować swoją drugoplanową pozycję w globalnych układankach. Jednak to nie Moskwa jest głównym rywalem Waszyngtonu.

Ostatecznie Chiny są o wiele poważniejszym graczem i większym zagrożeniem, którego potencjał ekonomiczny zbliża się do potencjału amerykańskiego. W przypadku upadku Rosji mielibyśmy do czynienia z potężnym wzrostem możliwości ekspansji Chin w kierunku Syberii, co likwidowało równowagę sił na kontynencie euroazjatyckim – dodał prof. Mieczysław Ryba

Silna reakcja Waszyngtonu na otrucie Siergieja Skripala czy wojnę na Ukrainie oraz sprzedaż Polsce Patriotów mają pokazać Rosji, że jej działania nie pozostaną bez odpowiedzi.

TV Trwam News/RIRM

drukuj