fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Prezydent Ukrainy apeluje o zjednoczenie rodaków ws. agresji Rosji

Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko zaapelował do swoich rodaków o zjednoczenie sił w obliczu trwającej na wschodzie kraju agresji ze strony Rosji. Według ukraińskiego przywódcy, jedność narodowa oraz połączenie sił politycznych jest kwestią życia i śmierci.

Petro Poroszenko zaznaczył, że ukraińskie siły zbrojne będą dalej wzmacniane i na chwilę obecną są w stanie stawić czoła przeciwnikowi. Ukraina nieustannie otrzymuje zagraniczne wsparcie wojskowe, jednak w walce z wrogiem powinna liczyć na własne siły – dodał prezydent.

W ocenie dr Radosława Tyślewicza, na tle dotychczasowych doświadczeń, Ukraina nie jest przygotowana do starcia z Rosją.

Sami Ukraińcy pokazali, że na pewno są zdeterminowani i na pewno będą walczyć. Czy to natomiast oznacza, że są w stanie zachować swoją integralność terytorialną? Jak pokazał Krym czy te obszary, w których działają separatyści, okazuje się, że nie. To nie jest wystarczające. W najgorszym więc razie, gdyby doszło do twardego i mocnego uderzenia ze strony Rosjan, to grozi nam albo rozpad Ukrainy, albo utrata około 1/3 wschodnich terytoriów Ukrainy na rzecz Rosji – mówi dr Radosław Tyślewicz.

Nakłady na ukraińskie wojsko są bardzo wysokie, jednak prezydent tego kraju zaapelował o dalsze wsparcie ze strony społeczeństwa. Obecnie na Ukrainie przeznaczane jest na obronę 3 proc. PKB.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj