PAP/Darek Delmanowicz

Suwerenność energetyczna Polski

Polityka energetyczna rządu to trzy filary: własne wydobycie, terminal LNG w Świnoujściu oraz gazociąg Baltic Pipe – mówił premier Mateusz Morawiecki, który na Podkarpaciu odwiedził plac wiertniczy.

W ciągu pięciu lat wydobycie gazu na Podkarpaciu wzrośnie o 28 procent.

– Podkarpacie – co jednoznacznie potwierdza się w badaniach – jest miejscem dużych zasobów gazu – mówił Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego.

Z całego Podkarpacia do polskiej sieci ma popłynąć łącznie prawie dwa miliardy metrów sześciennych gazu rocznie.

– Coraz więcej gazu to również coraz więcej suwerenności energetycznej – akcentował premier Mateusz Morawiecki.

A mowa o naszym gazie, nie importowanym. Mateusz Morawiecki w Kramarzówce na Podkarpaciu odwiedził plac wiertniczy PGNiG.

– To są zasoby, jak powiedział mi pan prezes tutaj wcześniej przed tym naszym spotkaniem, które mogły być wydobywane wcześniej – wskazywał premier.

Ale nie były, choć zasoby mogą robić wrażenie.

– Wszystko razem powinno nam dać ok. 200 mln metrów sześciennych z tego niewielkiego obszaru, 200 mln metrów sześciennych gazu rocznie – podkreślał prezes PGNiG Piotr Woźniak.

Spółka planuje kolejne odwierty. Gaz z Kramarzówki do sieci trafi w 2019 roku.

– To duże złoża, ale odkryliśmy je dzięki bardzo poważnemu zdjęciu wideo-fizycznemu najpierw, które tutaj w regionie było robione przez naszą spółkę – dodawał prezes PGNiG.

Wzrost krajowego wydobycia to jedno z głównych założeń polityki energetycznej rządu.

– Chcemy korzystać z zasobów, wydobywać te nasze dobra narodowe, surowce, które mamy w ziemi. One tworzą dobrobyt, one tworzą nowe miejsca pracy. Tu na Podkarpaciu te miejsca pracy są tak bardzo potrzebne – akcentował szef rządu.

W Kramarzówce premier Mateusz Morawiecki zaprzeczył jakoby rząd planował kupować gaz z gazociągu Nord Stream II. Wcześniej o takiej możliwości spekulowały niektóre media.

– Na pewno nie będziemy potrzebowali gazu, który nas będzie uzależniał w jakikolwiek sposób od Gazpromu i od Rosji – mówił Mateusz Morawiecki.

TV Trwam News/RIRM

drukuj