fot. flickr.com

Słabe zbiory jabłek powodem sprowadzenia większej ilości koncentratu jabłkowego z Chin

Przez słabe tegoroczne zbiory jabłek na polski rynek trafiło znacznie więcej koncentratu jabłkowego z Chin. Co więcej, w listopadzie zapłaciliśmy za chiński produkt dwukrotnie więcej niż w roku ubiegłym. O sprawie piszą polskie i chińskie media.

Wzmożony popyt na koncentrat doprowadził do ponad 8 proc. wzrostu sprzedaży tego produktu w Chinach. Problemem jest zbilansowanie podaży i popytu w handlu na rynku jabłek w Polsce, która jest jednym z największych producentów tych owoców na świecie.

Ze względu na wiosenny spadek plonów w naszym kraju, wzrósł import koncentratu jabłkowego z Chin – potwierdza Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników RP.

– Wzrost rzeczywiście wiąże się z tym, że mieliśmy do czynienia z wiosennymi przymrozkami i że plony jabłek w Polsce były i są dużo niższe. Wiąże się również z tym, że z racji tego, że – jak wiadomo – rynkiem kieruje popyt i podaż, doszło do wysokich cen jabłek przemysłowych w Polsce i koncentrat jest drogi i trzeba było w jakiś sposób uśrednić sobie tę cenę, żeby można było wyjść z ceną koncentratu na rynki światowe o poziomie zbliżonym do poziomu z ubiegłego roku. Kupując ten drogi surowiec gdzieś trzeba zdywersyfikować koszty, że tak powiem, co zostało zrobione w postaci wprowadzenia tego koncentratu z Chin i najprawdopodobniej pomieszania go z polskim albo w ogóle zaoferowano jako wywiązanie się z umów, które podpisuje się rok wcześniej – mówi Tomasz Solis.

Jeden z chińskich dzienników podkreśla, że tylko od lipca do września tego roku kraje Unii Europejskiej sprowadziły ponad 9 tys. 600 ton koncentratu jabłkowego. To trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku.

RIRM

drukuj