fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Sejm zajmie się projektem ws. pigułki „dzień po”

Posłowie na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu Sejmu zajmą się m.in. projektem ustawy, który przewiduje, że pigułki „dzień po” będą sprzedawane wyłącznie na receptę.

Za takim rozwiązaniem opowiedziała się już sejmowa Komisja Zdrowia. Dziś na sali plenarnej odbędzie się drugie czytanie projektu.

W myśl rozwiązań, na receptę będą dostępne m.in. pigułki ellaOne, które decyzją rządu PO-PSL od 2015 roku mogą kupić – bez wizyty u lekarza – dzieci w wieku powyżej 15 lat.

Poseł Joanna Kopcińska, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia, podkreśla, że to lekarz może ocenić, czy dany farmaceutyk nie zaszkodzi kobiecie. Polityk opowiada się za rozwiązaniem zaproponowanym przez Ministerstwo Zdrowia.

– Lek wprowadzony na receptę służy bezpieczeństwu kobiet. Nie możemy pozwolić, żeby kobiety same na sobie eksperymentowały. Proszę zwrócić uwagę, że jest to jeden z leków dostępnych na rynku, o tym działaniu (wczesnoporonnym – red.) bez recepty. Być może należy zadać sobie pytanie: dlaczego akurat jeden lek jest dostępny bez recepty, a inne pod kontrolą lekarza – wydawane na jego zlecenie – po zbadaniu pacjentki? Uważam, że nie należy robić z tego awantury i upolityczniać tematu – ocenia Joanna Kopcińska.

Lekarze zwracają uwagę, że pigułki „dzień po” mają działanie wczesnoporonne. Wczoraj przed Sejmem protestowali przeciwnicy wprowadzenia recept na tego rodzaju środki. Projekt ustawy został przyjęty przez rząd w połowie lutego.

RIRM

drukuj