fot. PAP/Leszek Szymański

Rating Polski nie jest zagrożony

Nie ma podstaw ekonomicznych do obniżenia ratingu Polski – podkreśla prof. Andrzej Kaźmierczak, były członek Rady Polityki Pieniężnej. Agencja Moody’s w najbliższy piątek ma przedstawić ocenę kredytową Polski.

Agencja w ubiegłym miesiącu informowała, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego może negatywnie zaważyć na ocenie ratingu. W połowie stycznia agencja ratingowa S&P obniżyła długoterminowy rating polskiego długu w walucie obcej do poziomu „BBB+” z „A-”.

Prof. Andrzej Kaźmierczak, który był gościem audycji „Rozmowy Niedokończone” w TV Trwam, był pytany o ocenę listu ministra finansów Pawła Szałamachy do prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego.

Nie ma żadnych podstaw czysto ekonomicznych, aby podgrzewać tę atmosferę. Chyba, że komuś na tym zależy, bo taką hipotezę też można postawić. Zdziwiłbym się gdyby agencia Moody’s, bo ona teraz podejmie decyzję czy obniżyć rating obligacji skarbowych, czy nie, jeżeli by taką decyzję podjęła. Więc ten list, który wystosował minister Paweł Szałamacha, absolutnie miał uzasadnienie. Uważam, że uczynił to w interesie Polski – mówi prof. Andrzej Kazimierczak.

Minister finansów zwrócił się pisemnie do prezesa Trybunału, by rozważył powstrzymanie się do 13 maja z publicznymi wypowiedziami, podnoszącymi poziom sporu o Trybunał.

O liście poinformował sam prezes Trybunału Andrzej Rzepliński. Minister Paweł Szałamacha tłumaczył, że wysłał list, „kierując się troską o koszty finansowania zadłużenia kraju”. Wyraził ubolewanie, że jego prośba nie znalazła zrozumienia u prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

RIRM

drukuj