Raport NIK: sprzedaż paliw praktycznie poza kontrolą

Rynek sprzedaży paliw jest praktycznie poza jakąkolwiek kontrolą – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Izba badała działania Urzędów Miar w zakresie legalizacji i kontroli dystrybutorów w województwie łódzkim i świętokrzyskim.

W latach 2012-2014 urzędy zalegalizowały w tych województwach ponad 14 tys. dystrybutorów benzyny, oleju napędowego i gazu. Kontrolerzy NIK-u ocenili te działania urzędów jako zgodne z obowiązującymi przepisami i wymogami technicznymi.

Niezapowiedziana kontrola ilości sprzedawanego paliwa wykazała jednak szereg istotnych nieprawidłowości.

– Przy zapowiedzianych kontrolach Urzędy Miar stwierdzały nieprawidłowości tylko na dwóch procent stacji benzynowych. Niezapowiedziane kontrole zlecone Inspekcji Handlowej przez Najwyższą Izbę Kontroli pokazały, że nieprawidłowości dotyczą aż czternastu procent stacji paliw. Ponad sześćdziesiąt procent wszystkich zbadanych dystrybutorów benzyny i oleju napędowego zawyżało wskazania na niekorzyść kupujących. Oznacza to, że kierowca tankując według dystrybutora dwadzieścia litrów paliwa w rzeczywistości miał go w baku o litr mniej – mówił Paweł Biedziak, rzecznik NIK.

NIK wytknęła Urzędom Miar, że zbyt rzadko sprawdzają czy dystrybutory na poszczególnych stacjach paliw działają prawidłowo. W Łodzi i Łowiczu kontrole na stacjach paliw były przeprowadzane średnio raz na pięć lat. Rekord padł w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie badania odbywały się raz na 14 lat.

Tymczasem zgodnie z wytycznymi Prezesa Głównego Urzędu Miar przyrządy pomiarowe powinny podlegać prawnej kontroli metrologicznej przynajmniej raz między kolejnymi legalizacjami – czyli dystrybutory paliw ciekłych raz na dwa lata, a gazu – raz na rok.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj