fot. TV Trwam News

Braknie pieniędzy na odszkodowania za mienie utracone przy zmianie granic państwa?

Może nie wystarczyć środków na odszkodowania za bezprawnie odebrane nieruchomości – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli w najnowszym raporcie obejmującym lata 2013-2016.

Rządowe fundusze celowe, w tym dwa kluczowe – na wypłaty odszkodowań z tytułu reprywatyzacji oraz rekompensat za mienie zabużańskie, spełniają swoje cele. Są jednak powody do niepokoju, bo skurczą się środki na wypłaty dla pokrzywdzonych – wynika z raportu Izby.

Dotąd fundusze zasilały głównie środki z prywatyzacji i sprzedaży ziemi. Te jednak zostały wstrzymane przez rząd.

Na rozpatrzenie wciąż czeka ok. 47 tys. wniosków o potwierdzenie prawa do odszkodowań za mienie utracone przy zmianie granic państwa w 1945 r. – wyjaśnia Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

– Funkcjonujący od 2005 roku Fundusz Rekompensacyjny, przeznaczony do wypłaty odszkodowań za tzw. mienie zabużańskie, dotychczas pozyskiwał środki m.in. ze sprzedaży nieruchomości z zasobu własności rolnej Skarbu Państwa. Izba zwraca jednak uwagę, iż w następstwie wstrzymania sprzedaży nieruchomości z zasobów Skarbu Państwa przewidywane przychody Funduszu Rekompensacyjnego w latach 2017-2026 mogą nie wystarczyć na zaspokojenie prognozowanych roszczeń – wskazuje Krzysztof Kwiatkowski.

Izba wzięła pod lupę cztery fundusze do niedawna będące w dyspozycji ministra Skarbu Państwa: Reprywatyzacji, Rekompensacyjny, Skarbu Państwa oraz Restrukturyzacji Przedsiębiorców.

NIK zwróciła się do ministra rozwoju i finansów o wykonanie kalkulacji dotyczących zapotrzebowania na środki potrzebne na wypłatę odszkodowań za zabrane mienie. Z kolei od szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oczekuje m.in. rzetelnych szacunków sum niezbędnych na wypłaty rekompensat dla Kresowian.

RIRM

drukuj