fot. flickr.com

R. Legutko: Pluralizm w UE jak w przypadku forda T – mogły być wszystkie kolory, pod warunkiem, że był to kolor czarny

W Parlamencie Europejskim odbędzie się dziś głosowanie nad rezolucjami ws. Polski. Projekt, który wyraża zaniepokojenie przeciągającym się kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego, poparły frakcje grupujące ponad 500 europosłów.

Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR) w swojej rezolucji wskazują, że kryzys wokół Trybunału rozpoczął się za rządów koalicji PO-PSL. EKR, w której skład wchodzą europosłowie Prawa i Sprawiedliwości, liczy 74 deputowanych.

Wczoraj w Parlamencie Europejskim odbyła się druga już debata o Polsce. Brukselscy urzędnicy nie zaprosili na te spotkanie premier Polski Beaty Szydło.

Szef delegacji PiS-u w Parlamencie Ryszard Legutko zarzucił większości frakcji w PE, że kieruje nimi uprzedzenie do polskiego rządu.

– Prawda jest taka, że jesteście państwo organicznie nie zdolni do zaakceptowania faktu, iż mogą istnieć rządy oraz partie, które różnią się od was poglądami, i że te poglądy mają dobre racje. Pluralizm w Unii Europejskiej to taki pluralizm, jak w przypadku forda modelu „T”, gdzie mogły być wszystkie kolory, pod warunkiem, że był to kolor czarny. W Unii Europejskiej wszystkie poglądy są dobre pod warunkiem, że to są poglądy zgodne z ortodoksją Unii Europejskiej. Jeżeli ktoś różni się od tego [schematu], to można o nim powiedzieć i napisać wszystko – akcentował Ryszard Legutko.

Projekt rezolucji złożyła także niewielka eurosceptyczna frakcja Europa Narodów i Wolności, której przewodniczącą jest liderka francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Przedstawiciele tego ugrupowania podkreślają, że „UE nie ma prawa ingerować w wyłączne kompetencje państw członkowskich”.

RIRM

drukuj