fot. wikipedia

PSL: fatalne rozwiązanie, by sołtysi szacowali odszkodowania za szkody łowieckie

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował przepis noweli Prawa łowieckiego dot. szacowania odszkodowań w wyniku szkód łowieckich. Mają się tym zajmować komisje składające się m.in. z przedstawiciela gminy. „To fatalne rozwiązanie” – podkreślił polityk.

Według Kosiniaka-Kamysza sołtysi nie chcą szacować szkód, bo na inną funkcję zostali wybrani.

Nowela Prawa łowieckiego reguluje m.in. kwestie związane z szacowaniem szkód i wypłat odszkodowań. Koła łowieckie będą nadal wypłacały odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzynę, czy w czasie prowadzenia polowania. Myśliwi nie będą jednak sami – tak jak dotychczas – szacować szkód. Będą się tym zajmować komisje składające się z przedstawiciela gminy, zarządcy obwodu łowieckiego i właściciela nieruchomości, na której wystąpiła szkoda. Organem odwoławczym będzie nadleśniczy, a od jego decyzji będzie można odwołać się do sądu.

Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Sejmie ocenił, że rozwiązania dotyczące procesu rozstrzygania o odszkodowaniach w wyniku szkód łowieckich, które włączają w ten proces sołtysów są „fatalne”.

„Tak naprawdę nikt sołtysów o tym nie poinformował. Nikt nie zapytał ich o zdanie. Sołtysi nie chcą tego robić, są zrozpaczeni, bo na inną funkcję zostali wybrani” – podkreślił lider PSL.

Przypomniał, że PSL przygotował projekt, który nakłada obowiązek wypłaty odszkodowań z budżetu państwa i szacowania szkód łowieckich przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

„To jest nasz wniosek, zostawcie sołtysów w spokoju, oni dbają o wieś. 40 tys. osób nie musi brać udziału w szacowaniu szkód łowieckich, bo nie do tego są powołani” – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Zgodnie z projektem PSL, szacowaniem wysokości odszkodowań ma się zająć Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Ludowcy chcą ponadto, by środki na ten cel zostały zagwarantowane w budżecie państwa.

PAP/RIRM

drukuj