Przez 123 lata Polski nie było na mapach świata

Nasi zaborcy robili wszystko, by zniszczyć to, co polskie. Po odzyskaniu w 1918 r. niepodległości powstaliśmy, by odbudować nasz kraj – na niedługo. Kolejni oprawcy kontynuowali dzieło zniszczenia, jednak nadziei i wiary zabić nie mogli, a te niosły tajne struktury Polskiego Państwa Podziemnego.

26 sierpnia 1943 r. w okolicach Ożarowa (woj. świętokrzyskie) oddział Narodowych Sił Zbrojnych, któremu dowodził Tomasz Wójcik pseudonim „Tarzan”, zorganizował zasadzkę, w której został zastrzelony gen. por. Kurt Renner, dowódca 174 Dywizji Rezerwowej Wehrmachtu stacjonującej w Lublinie – to jedna z wielu akcji przeprowadzona przez Polskie Państwo Podziemne i zakończona może nie tyle wielkim sukcesem militarnym, co przede wszystkim propagandowym.

Polskie Państwo Podziemne powstaje, kiedy Polska jeszcze się broni przed III Rzeszą i Związkiem Sowieckim. Jak wiadomo, nasz kraj przegrywa tę wojnę, ale wola i wiara narodu jest tak wielka, że jako jedyny naród w Europie potrafimy zbudować poziemną konspirację. Dochodzi do tego 27 września 1939 r.

Funkcjonowanie tajnych struktur państwowych śmiało można określić jako ułomne, gdyż nie było w stanie funkcjonować jak normalne państwo, (z racji ciągnącej się wojny i okupacji) ale posiadało wiele struktur tradycyjnego, dobrze nam znanego rządu.

Posiadało struktury cywilne, czyli delegatura rządu na kraj – przedstawicielstwo władzy administracyjnej, jest wojsko w konspiracji – Służba Zwycięstwu Polski, Związek Walki Zbrojnej, Armia Krajowa i wiele innych organizacji niepodległościowych. Istnieje tajne nauczanie – Polska została pozbawiona często nawet elementarnego nauczania. Podziemny wymiar sprawiedliwości, podziemny wymiar polityki finansowej – dobrowolne podatkowanie się obywateli. Były zbierane datki na działalność konspiracyjną.

Jednym z największych działań tajnych struktur państwa polskiego była olbrzymia sfera informacyjna – propaganda. Głównym działaniem propagandowym było tworzenie różnego rodzaju gazetek, afiszy, plakatów, ogłoszeń, broszur czy referatów. Do tego oczywiście prasa konspiracyjna, która była niezwykle bogata i wydawana na bardzo wysokim poziomie.

Historyk Leszek Żebrowski zwraca uwagę, że bardzo ważną funkcję w działaniach propagandowych pełniły tzw. prace programowe na przyszłość.

Jak ma wyglądać ustrój państwa? Jak ma wyglądać rolnictwo? Koncepcje zagospodarowania narodu w przyszłości. Nie było wątpliwości, że Polska zmieni na zachodzie kształt terytorialny. Prusy Wschodnie będą w całości zlikwidowane, a granica Polska będzie na Odrze i Nysie Łużyckiej. W związku z tym, zarówno wywiad organizacji narodowych, jak też ich statyści i planiści piszą o tym, jak te ziemie będą do Polski wchłaniane i jak będą zagospodarowane. To wydaje się wręcz nieprawdopodobne, że ludzie, którzy nie mieli szans przeżycia, wiedzieli, że wychodząc z domu mogą już nie wrócić, więc powinni być zajęci czymś zupełnie innym niż myślą. Nie o następnym dniu czy miesiącu, ale o następnych latach i przyszłej Polsce, której być może oni nie doczekają, ale ten fundament, który tworzyli być może pozostanie. I rzeczywiście został – mówi Leszek Żebrowski.

Kolejną funkcją Polskiego Państwa Podziemnego były akcje zbrojne, mające na celu nie tyle osłabić wroga, co podnieść na duchu społeczeństwo naszego kraju.

W 1942 roku pojawiły się pierwsze oddziały partyzanckie organizacji niepodległościowych – głównie Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i Batalionów Chłopskich. Była to walka zbrojna przeciwko okupantowi niemieckiemu.

Akcje zbrojne przeprowadzane przez tajne struktury państwa polskiego były różnorakie. Wiele z nich miało na celu jedynie „ukłuć” wroga, by ten nie mógł czuć się pewnie na terenie naszego kraju. Jednak wśród wielu akcji są również te, które przeszły na stałe do historii. Wśród tych najbardziej spektakularnych (oprócz tej, która została wymieniona na początku artykułu) są akcje: Wieniec I i Wieniec II przeprowadzonych przez AK – wysadzenie wszystkich węzłów kolejowych naokoło Warszawy. Do tego znana akcja „Burza” oraz lokalne powstania jak np. w Wilnie, we Lwowie czy w Warszawie.

Leszek Żebrowski zaznacza, że są to wydarzenia bez precedensu.

Powstania w Europie były w różnych miastach, ale były krótkie – trwały kilka godzin, może dzień czy dwa, kiedy w pobliży byli już alianci bądź sojusznicy, lub jak w Pradze w Czechach, kiedy powstanie rozpoczęło się tuż przed zakończeniem wojny, więc nie było szans, żeby Niemcy te powstania stłumili, a ludność eksterminowali. Na ziemiach polskich to niestety nastąpiło. Były pacyfikacje, bo zarówno Wilno, jak i Lwów zostały wyzwolone – Niemcy się wycofali, gdyż przybyła Armia Czerwona, ale wtedy rolę Niemiec przejęli sowieci i to oni spacyfikowali polskich niepodległościowców za to, że wyzwalali swoje własne miasta. Wszystko jest jednym, wielkim i zbiorowym wysiłkiem, który nie ma odpowiednika w skali Europy – podkreśla Leszek Żebrowski.

„Wyzwolenie” z rąk niemieckiego okupanta rozpoczyna się na początku 1944 roku. Kiedy wojska III Rzeszy po klęsce pod Moskwą, Stalingradem i Kurskiem się wycofują, na ziemie Polski wkracza Armia Czerwona, która do maja 1945 roku całkowicie przejęła nasz kraj.

Nie przypadkowo słowo „wyzwolenie” zostało użyte w cudzysłowie, gdyż wraz z kolejnym okupantem rozpoczęła się instalacja nowego systemu – komunizmu.

Historyk Leszek Żebrowski wskazuje, że taktyka, jaką objął Związek Sowiecki była taka sama, jaką sowieci stosowali w zaborze na terenach polskich między wrześniem 1939 roku a czerwcem 1941 roku. Zatem działania podjęte (tym razem na terenie całego kraju, a nie tylko, jak to było wcześniej w swoim zaborze) nie były rozpoczęciem ekspansji, ale kontynuacją bardzo agresywnej polityki wobec Polski.

Były masowe deportacje, masowa eksterminacja polskiej inteligencji i polskich elit (także tych lokalnych) i wywózki. Ponad 1 milion ludzi wywiezionych na Wschód, głęboko na Sybir, do Kazachstanu – na zatracenie, bo zdecydowana większość z nich nie miała szans wrócić – mówi Leszek Żebrowski.

NKWD od samego początku było nastawione na likwidację polskiej państwowości, polskich elit i tego co nazywamy polską niepodległością. Celem ZSRR było dobicie wszystkiego, co było w jakikolwiek z naszą ojczyzną związane.

Wielu bohaterów Polski, w tym oczywiście członków Polskiego Państwa Podziemnego, zostało w sposób brutalny torturowanych i zamordowanych.

21 czerwca 1945 roku Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRS w Moskwie ogłosiło wyrok w sprawie aresztowanych przez NKWD przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, których oskarżono o działania przeciwko Armii Czerwonej i Związkowi Sowieckiemu oraz współpracę z Niemcami.

W sumie w sowieckim więzieniu znalazło się 16 przywódców niepodległościowego podziemia. Trzech z nich po przybyciu do Rosji nie przeżyło do rozpoczęcia rozprawy. Kolejnych trzech zamordowano w trakcie odsiadywania wyroku w rosyjskich więzieniach. Pozostali po wyjściu na wolność i przewiezieniu do Polski było szykanowanych przez bezpiekę, której celem było zniszczenie Polski od środka.

W dzisiejszych czasach w czasie wojny zostawia się żonę i dzieci, a samemu ucieka się do innych krajów w celu lepszego bytu. My – Polacy – możemy być dumni z postawy naszych przodków i robić wszystko, by pamięć o nich nigdy nie zginęła.

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!!!

RIRM

drukuj