fot. PAP/Jacek Turczyk

Prezydent Duda zakończył wizytę w USA

Spotkaniem z Polonią zakończyła się wizyta prezydenta Polski w Stanach Zjednoczonych. Andrzej Duda jest traktowany podmiotowo, poważnie, wygłosił mocne i istotne przemówienie – to niektóre z opinii ekspertów podsumowujących wyjazd prezydenta. Andrzeja Dudę docenili nawet niektórzy politycy obecnego obozu władzy.

Prezydent Andrzej Duda wizytę w Stanach Zjednoczonych rozpoczął i zakończył spotkaniem z Polakami. „Polonia całe życie myślała o Polsce, a przedstawiciele starszego pokolenia walczyli o nią” – podkreślił Duda, który odznaczył zasłużonych wśród amerykańskiej Polonii.

Głośnym echem na całym świecie odbiły się słowa prezydenta Andrzeja Dudy, że powinniśmy tworzyć świat oparty na „sile prawa a nie prawie siły”.

– Wystąpienie prezydenta Dudy wypadło bardzo dobrze. Przede wszystkim możemy to analizować z punktu widzenia wizerunkowego, bardzo ważnego w dyplomacji. Prezydent Duda miał bardzo mocne i bardzo dosadne wystąpienie. Nawiązał do historii Polski, do agresji Niemiec hitlerowskich i ZSRR na Polskę. W kontekście dzisiejszych wydarzeń podkreślił, że pokój – w przypadku nas, Polaków, ale nie tylko – nie jest wartością, dobrem danym raz na zawsze – mówi dr Agnieszka Łukasik-Turecka, politolog.

Komentatorzy zwracają uwagę na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy do stołu, przy którym siedzieli prezydent USA Barack Obama, szef Rady Bezpieczeństwa ONZ Ban Ki Mun oraz prezydent Rosji Władimir Putin.

– Widać zmianę jakościową po tym, co Bronisław Komorowski prezentował w Stanach Zjednoczonych. Widać, że prezydent Andrzej Duda jest zupełnie inaczej traktowany. Jest traktowany poważnie, podmiotowo, jest zapraszany do stołów, przy których zapadają kluczowe decyzje. To dobra zmiana dla Polski – podkreśla Michał Sroka, politolog.

Tę dobrą zmianę dostrzegają także politycy w Polsce. Nie chodzi już tylko o partię, z której wywodzi się Andrzej Duda.

– Zwróćmy uwagę, że również przeciwnicy polityczni, przedstawiciele PO, docenili wystąpienie Andrzeja Dudy. Podkreślili fakt dosadności i mocy tego wystąpienia – wystąpienia bez kompleksów – komentuje dr Agnieszka Łukasik-Turecka.

Jednym z polityków Platformy Obywatelskiej, na którym przemówienie prezydenta Polski wywarło pozytywne wrażenie, jest były minister obrony narodowej Bogdan Klich.

– Uważam, że prezydent Andrzej Duda wypowiedział właściwe słowa we właściwym miejscu. Ich intencją nie było pokazanie wartości pokoju i prawa międzynarodowego, bo do nich jesteśmy przyzwyczajeni, ale było promowanie Polski jako przyszłego niestałego członka Rady Bezpieczeństwa – mówi Bogdan Klich.

Również kandydatka na premiera Beata Szydło jest pod wrażeniem słów, jakie padły z ust Andrzeja Dudy.

– Prezydent zwrócił uwagę na to, że powinniśmy wybrać drogę – jak określił – „siły prawa, a nie prawa siły”. Jest to przesłanie, z którym wszyscy powinniśmy się dziś mierzyć. Było to bardzo dobre wystąpienie – zwróciła uwagę Beata Szydło.

Komentatorzy zwracają uwagę, że wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych zwiększa szanse nadania Polsce statusu niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj