fot. M. Matuszak/Nasz Dziennik

KRRiT nie ukarze TVP za ukryty przekaz

KRRiT nie nałoży na TVP kary za promocję przez premier Ewę Kopacz jednej z zachodnich sieci supermarketów. Przewodniczący Krajowej Rady Jan Dworak odpowiedział na pismo posłów Macieja Małeckiego i Wojciecha Zubowskiego.

Dworak, uzasadniając swoją bierność w tej sprawie, porównuje wypowiedź premier Ewy Kopacz z wpisem na blogu prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego, w którym czytamy: „konsument nie będzie odbierał wypowiedzi premier jako materiału reklamowego, gdyż wie, że nazwa „Biedronka”  m.in. w wyniku wypowiedzi prezesa PiS-u stała się synonimem dyskontów oferujących tanie towary”.

Poseł Maciej Małecki zwraca uwagę, że przewodniczący Krajowej Rady nie wsłuchiwał się tak w słowa Jarosława Kaczyńskiego, gdy ten jednoznacznie mówił o nieprawidłowościach w konkursie dotyczącym miejsc na multipleksie. Wówczas o jedno z nich starała się TV Trwam. Jednocześnie poseł zauważa, że Krajowa Rada nakłada coraz to większe kary na Radio Maryja.

– Zestawiamy obok siebie dwa zdarzenia. W pierwszym, na antenie katolickiej telewizji padają pozytywne opinie o polskiej uczelni – Krajowa Rada nakłada kary. W drugiej sytuacji mamy niebywałą wypowiedź premier Ewy Kopacz, zachwalającą w polskiej telewizji zachodnią sieć hipermarketów i tutaj kar nie ma, mimo iż Instytut Monitorowania Mediów wycenił wypowiedź Ewy Kopacz i jeszcze jedną decyzję – o przyznaniu orderu szefowi „Biedronki” – na 7 mln zł. „Biedronka” musiałaby zapłacić 7 mln zł, żeby uzyskać taki efekt reklamowy – podkreśla poseł Małecki.

Warto zwrócić uwagę, że spośród 19 kar za tzw. ukryty przekaz, nałożonych w u.br. na wszystkich nadawców, aż trzy dotyczyły Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela – nadawcy „Radia Maryja”.

RIRM

drukuj